Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Jowae, Eau de Soin Hydratante (Nawilżająca mgiełka wodna do skóry wrażliwej)

Jowae, Eau de Soin Hydratante (Nawilżająca mgiełka wodna do skóry wrażliwej)

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5

Zobacz oferty

e-ZikoApteka.pl
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 4.91/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

Pojemność 200 ml
Cena 58,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Skuteczny fitokosmetyk francusko - koreański. Preparat nie zawiera parabenów, fenoksyetanolu, olejów mineralnych, oraz składników pochodzenia zwierzęcego. Formuła oparta jest na 97 % składnikach pochodzenia naturalnego. Produkt testowany dermatologicznie.
Preparat zawiera: ekstrakt z sempervivum tectorum, bogaty w antyoksydacyjne lumifenole o działaniu: ochronnym przed czynnikami zewnętrznymi,
detoksykującym, naprawczym, rozświetlającym, wodę z kwiatu wiśni o działaniu:
nawilżającym i odświeżającym.

Recenzje 19

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Intrygująca mgiełka

Zapoznałam się z mgiełką przypadkowo. Dużym plusem przed użyciem jest 97% składników pochodzenia naturalnego. Polecam używać w upalne dni jako odświeżenie i jako takie nawilżenie, ochłodzenie skóry, ale także przed dalszą pielęgnacją cery. Kosmetyk ma przesympatyczny zapach kwiatowy, nie drażniący. Kolejnym atutem jest samo opakowanie dobre dla oka, poręczne, przypominające dezodorant, spray, przyjemna faktura dla ręki. Intrygujący produkt marki Jowae. Czy reszta kosmetyków też przykuje uwagę? Raczej mgiełka nie sprawdzi się przy typowej cerze suchej.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Bez szału

Mgiełkę zakupiłam przypadkiem, szukając hydrolatu. Pani w aptece poleciła mi ją, gdyż była na promocji. Za 50 ml zapłaciłam ok.20 zł.

Cera - mieszana.

Nawilżająca widna mgiełka znajduje się w buteleczce niczym dezodoranty do ciała, w aerozolu ze sprayem. Uwagę przyciąga nienachalna kolorystyka. Piękny, lecz dosyć mocny zapach ulatnia się na twarzy. Mgiełka szybko się wchłania, nie trzeba jej juz wklepywać palcami.

Wiadomo, że sama mgiełka cudów nie uczyni - na pewno nie wysusza skóry i nie podrażnia, orzeźwia ją i koi. Jednakże zdecydowanie wolę hydrolaty.

Dużym plusem jest 97% składników pochodzenia naturalnego. Minusem - cena za200ml.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

najlepsza mgiełka

Mgiełka świetnie nawadnia skórę, dzięki zawartości wyciągu z kwiatu wiśni i roślinnej gliceryny. Dodatkowo jak każdy kosmetyk tej marki zawiera antyoksydacyjne lumifenole zabezpieczające skórę przed czynnikami zewnętrznymi. Kosmetyk ten przeznaczony jest do przygotowania skóry po demakijażu do dalszej pielęgnacji. Ja, najbardziej lubię używać go w ciągu dnia, świetnie sprawdzał się w upały jako odświeżenie i ochłodzenie skóry. Często używam jej również do zwilżenia glinek, aby nie zastygły tak szybko.
Produkt zawiera 94% składników pochodzenia naturalnego, nie zawiera parabenów, fenoksyetanolu, olejów mineralnych i składników pochodzenie zwierzęcego.
Skóra po użyciu mgiełki jest widocznie ukojona i nawilżona. Produkt świetnie się wchłania, jest bardzo wydajny, a atomizer dozuje delikatną, idealną mgiełkę. Dodatkowo woda ta ma przepiękny zapach, który składa się z nut ziołowych z dodatkiem jaśminu i drzewa cedrowego. Kosmetyk ten jest niezwykle przyjemny w stosowaniu, rozpieszcza ciało i zmysły, przynajmniej moje..
Kosmetyk ten występuję w małej wersji 50 ml, który mam zawsze w torebce, a także duże opakowanie 200 ml, które gości w mojej łazience.
Tak dobrej mgiełki do twarzy nie miała, więc naprawdę szczerze polecam.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Bomba nawadniająca

Ta mgiełka to mój pierwszy produkt, z którym miałam styczność marki Jowae. Gdy wzięłam kosmetyk do ręki, myślałam, że trzymam dezodorant, więc można powiedzieć , że opakowanie inne niż wszystkie. Kolory są stonowane, nie rażą w oczy, wręcz przykuwają uwagę klienta. Proces rozpylenia mgiełki był bezproblemowy, wystarczyły 2-3 sekundy by całą twarz pokryć produktem. Zapach kwiatowy, bardzo ładny, który utrzymywał się przez dłuższą chwilę. Mgiełka dosyć szybko się wchłaniała i dobrze przygotowywała skórę do wchłonięcia kremu. Miałam wrażenie, że moja twarz wciąga tą mokrą otoczkę tak jakby była spragniona. Po wchłonięciu twarz była miła w dotyku a co najważniejsze dobrze na nią reagowała i nie dostałam żadnej reakcji alergicznej. Używam tego kosmetyku 2 razy dziennie, korzystam już z niej ponad miesiąc a zostało mi około 1/4 opakowania.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Fajne odświeżenie dla cery

Pierwszy raz stosowałam taką mgiełkę i byłam ciekawa jak się sprawdzi. Wystarczy odrobina produktu by poczuć odświeżenie. Kosmetyk jest bardzo wydajny i starczy nam na długi czas. Opakowanie posiada spryskiwacz, który równomiernie rozprowadza produkt dając efekt mgiełki a zamiast "strumienia". Produkt ma bardzo ładny delikatny, kwiatowy zapach , lecz niestety po aplikacji jest juz niewyczuwalny. Bardzo fajnie nawilża i odświeża. Szybko się wchłania. Nie podrażnił mi skóry, nie zapychał jej ani nie pojawiły się po jego stosowaniu żadne wypryski. Mgiełki stosowałam codziennie po demakijażu przed zastosowaniem kremu.

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Taka sobie

Wygrałam tą mgiełkę razem z innymi produktami Jowae w jednym z konkursów Wizaż. Ta mgiełka jako jedyna nie zrobiła na mnie większego wrażenia. Jest ok, krzywdy nie robi, na pewno troszkę wzmacnia nawilżenie, ale nie widzę żadnych efektów kiedy jej używam bądź nie. No ale używam i wierzę, że coś robi :D Używam jej właściwie na kilka sposobów:
- po myciu twarzy, przed nałożeniem serum i kremu
- do zwilżania maseczek glinkowych, żeby nie zasychały
- jako podkład nawilżający przed olejowaniem włosów - i w sumie tutaj sprawdza się najlepiej, więc jak widać ma to działanie nawilżające.

Ogólnie cena tej mgiełki tej bardzo wysoka, a tak naprawdę podobne działanie będzie miała np. czysta woda różana za jakieś 10 zł, albo inna mgiełka nawilżająca z drogerii. No ale jest bardzo wydajna, więc to na pewno plus. Ładnie pachnie, ale dosyć mocno - ma zapach wysoko w składzie. Nie jest on drażniący, bardzo ładny, troszkę jak kosmetyk dla niemowląt. Ale zapach jak to zapach - niektórym może przeszkadzać. Gdyby ta mgiełka kosztowała jakieś 20 zł a nie 60 to możliwe, że bym do niej wróciła, ale no niestety tyle aż nie jest warta.

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Przyzwoita

Mgiełkę dostałam jakiś czas temu do testowania.Wcześniej nie używałam takich kosmetyków ,ale ten mnie pozytywnie zaskoczył. Na plus na pewno jest zapach,który jest delikatny ,a zarazem rześki. Mgiełka jest delikatna i przyjemnie odświeża twarz ,ale czy nawilża? Jakiegoś super działania nie zauważyłam. Na korzyść działa fakt,że produkt na twarzy nie jest lepki i szybko się wchłania. Do tego małe, zgrabne opakowanie ,które zmieści się w każdej torebce. Latem do odświeżenia twarzy na pewno można wykorzystać.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: jedno opakowanie

Zbędna.

Co ma w tej mgiełce niby nawilżać?
Woda?
Gliceryna?
Skład produktu jest kiepski. Perfumowanie kosmetyku tego rodzaju chyba dodatkowo drażni.
Jak dla mnie z obiecywanych działań to tylko odświeża. Jak każda woda w sprayu.

Działania poza odświżeniem brak.

Lepiej kupić zwykłą wodę termalną.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Przyjemnie koi, odświeża i zmękcza skórę, a do tego przepięknie pachnie

Po nawilżającą wodną mgiełkę do twarzy z przyjemnością sięgnęłam jeszcze w grudniu ubiegłego roku, z uwagi na to, że był to jeden ze świątecznych prezentów, o którym marzyłam. O marce Jowae słyszałam bowiem wiele dobrego i chciałam na własnej skórze móc przekonać się, czy rzeczywiście warto im zaufać. Mgiełka powstała z myślą o każdym rodzaju skóry, jest także odpowiednia dla skóry wrażliwej. Kosmetyk określany jest mianem "fitokosmetyku" - jest zatem naturalny, przyjazny skórze i środowisku. Dodam także, że za opakowanie o pojemności 200 ml zapłacimy nieco ponad 50 złotych i w mojej ocenie to dość sporo jak na tego typu produkt. No ale cóż... Zawsze tłumaczę sobie to tak, że za jakość się płaci. I finalnie z ciekawością przystępuję do sprawdzania właściwości i działania kosmetyku :)

Mgiełka posiada bardzo ładne opakowanie o spokojnej tonacji kolorystycznej (biel plus zieleń), ze skromną grafiką. Zostało ono wykonane z metalu i przypomina swoim wyglądem klasyczny dezodorant w aerozolu. Jest poręczne, wygodne i nie sprawia żadnych problemów podczas aplikacji. Aerozol działa bez zarzutu, sprawnie rozpylając mgiełkę (z zachowaniem 20 cm odległości od twarzy - pamiętajmy). Dzięki lekkiej, przyjemnej formule błyskawicznie się wchłania i jedynie przez krótką chwilę pozostawia na skórze minimalnie lepką warstwę. Pachnie przepięknie - świeżo, delikatnie, subtelnie a nawet nieco "szlachetnie", z wyczuwalną nutą drzewa cedrowego oraz jaśminu. Ten zapach zdecydowanie umila stosowanie kosmetyku. Co ważne, w jej składzie znajdziemy wyciąg z kwiatu wiśni i roślinną glicerynę - aczkolwiek wspomniana wiśnia nie jest wyczuwalna, co nieco mnie zaskoczyło.

Jestem posiadaczką cery mieszanej i muszę przyznać, że w moim przypadku mgiełka spisuje się bardzo dobrze. Zarówno rano, jak i wieczorem stosuję ją tuż po dokładnym oczyszczeniu skóry. Obficie spryskuję nią twarz, przed kolejnymi etapami koreańskiej pielęgnacji, której jestem wierna już od dobrych dwóch lat. Mgiełka bardzo delikatnie zmiękcza skórę, lekko ją otulając oraz daje przyjemne uczucie ukojenia i odświeżenia. Do tego łagodnie nawilża, znacznie wspomagając działanie kremu. Jest ponadto bardzo wydajna, bo po ponad miesiącu codziennego stosowania (aż dwa razy dziennie), posiadam jeszcze około pół opakowania. Mgiełka sprawdzi się o każdej porze roku, a ja jeszcze chętniej sięgnę po nią ponownie w okolicach lata. Szczerze polecam!

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Mialam o wiele wieksze oczekiwania

Mgielek do twarzy nie stosuje od dawna. Zaczelam moze rok lub poltora temu, lecz juz pierwszego uzycia staly sie produktem, ktory zawsze znajduje sie w mojej lazience czy torbie.

Wielu kosmetykom i produktom do pielegnacji, ktore kupuje musze niestety powiedziec NIE, bo pogorszyly stan mojej cery badz zwazajac na cene nie robia z nia nic specjalnego. Ryzykowac raczej wole z produktami do mycia, kremami, maseczkami i peelingami, z mgielkami moj pierwszy wyczyn mial miejsce przy kupnie tej z Jowae.

Pisze WYCZYN, glownie dlatego ze do tej pory uzywalam mgielek calkowicie opartych na bazie wody, bez zapachow i innych bajerow. Widzac jednak wiele pochlebnych opini postanowilam ja zakupic.

Mgielka z Jowae czym z pewnoscia sie wyroznia to delikatnosc designu opakowania. Swietnie odzwierciedlone sa dwa kraje, ktore braly udzial w jej tworzeniu - Francja - jej wyrafinowanie i minimalizm Korei Poludniowej. Rozowe, biale i zielone odcienie swietnie sie razem komponuja.

Sam produkt zawarty jej w duzej, 200ml butelce w areozolu ze sprayem. Do tej pory uzywajac mojej ulubionej z Avene, sprayowanie sprawialo mi duzo frajdy, bo szlo bardzo gladko. W tym jednak przypadku produkt daje dwa odczucia: (1) kiedy np butelka lezala w torbie, ktora sie ruszalo, kladlo itp z dozownika nie leci mgielka lecz drobinki pianki. (2) Gdy kosmetyk jednak polozony jest w lazience i spokojnie sobie stoi psikniecie rzeczywiscie przypomina mgielke.

Przy kazdym psiknieciu czuc delikatna won kwiatu wisni, bardzo przyjemny, orzezwiajacy zapach. Nie potrzeba uzywac jej wiele razy, by czuc orzezwienie i odswiezenie. Jednakze jak juz wczesniej wspomnialam - (1) gdy kosmetyk zostal wzburzony tuz po nalozeniu na twrz i wyschnieciu twarz mimo poczatkowego odswiezenia staje sie lepka i po pewnym czasie daje uczucie nieswiezosci/tlustosci i strasznego braku komfortu. (2) gdy lezy spokojnie jak juz wspomnialam wszystko jest ok jednak twarz mimo wszystko staje sie lepka, troche mniej lecz nadal nieswieza. Mgielka ma nawilzac jednak na jej celu nie jest pozostawienie twarzy tlusto mokrej, wygladajacej jak po dlugim biegu w sloneczny dzien. Nie wiem jaki jest powod tego, ale bardzo mi to przeszkadza.

Wiem, ze mgielka jest do skory wrazliwej, lecz spodziewalam sie mgielki a nie perfumowanego penthanolu, po ktorym nalozeniu skora rowniez lubi byc delikatnie lepka. Zawiodlam sie.

Produkt owszem fajnie nawadnia. Nie podraznia ani nie wywoluje krost/nowych wypryskow, chwilowo odswieza. Sadze jednak ze mgielki do twarzy powinny bazowac tylko na bazie wody by uniknac nieprzyjemnosci jak w tym przypadku.

Ja jej ponownie nie kupie, zostane przy mojej ulubionej z Avene.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

kobiece odświeżenie

Jestem wierna wodzie termalnej Avene, ale nie mogłam nie spróbować mgiełki, gdy marka wchodziła na nasz rynek jakiś czas temu. Poza tym tej subtelny, kwiatowy zapach to miły i kobiecy dodatek po bezwonnej wodzie termalnej.
Opakowanie jest dość standardowe - metalowa, wydłużona puszka wyposażona w niezawodny spryskiwacz, który na szczęście daje efekt mgiełki, a nie prostego strumienia. Dzięki temu jednym psiknięciem aplikuję wodę na całą twarz (oprócz oczu, które w tym momencie zaciskam), a nie w jedno miejsce. Spryskiwacz zamknięty jest pod zieloną plastikową zatyczką. Szata graficzna jest estetyczna i subtelna dzięki roślinnym akcentom. Napisy są czytelne. W trakcie używania nic się nie ściera czy nie rozmazuje.
Zapach kwiatów towarzyszy tylko w trakcie aplikacji, co trochę rozczarowuje, ale też może być plusem dla osób, które nie lubią zapachowych kosmetyków. Osobiście ten kwiatowy aromat jest tak piękny, że chciałabym, by towarzyszył mi dłuuuugo.
Skóra w towarzystwie mgiełki staje się delikatnie nawilżona i ukojona. Mgiełka jest chłodna w trakcie aplikacji, co łagodzi podrażnienia i przynosi efekt odświeżenia. Szczególnie latem pozwalałam by mgiełka przyniosła ulgę mojej skórze.
Myślę, że chętnie sięgnę po kolejne opakowanie mgiełki pomiędzy wodą termalna. Kosmetyk przyjemnie działa na skórę, a jego zapach również przynosi ukojenie.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Niezła, aczkolwiek bardziej dla skóry mieszanej/normalnej niż suchej. Dobra na lato

Kosmetyki Jowae- umówmy się - kojarzyłam. Niemniej ze względu na ich dosyć wysoką cenę regularną wstrzymywałam się przed zakupem- nie wiedziałam, czy są warte tych pieniędzy. Na szczęście w marcu tego roku zaprzyjaźniony z Wizażem portal Polki.pl organizował konkurs, w którym można było wygrać zestaw kosmetyków tej marki. Wysiliłam szare komórki i udało się. Pod koniec kwietnia w moje skromne progi zawitał kurier z długo oczekiwaną paczuszką. W zestawie była również recenzowana w tym miejscu mgiełka. Jak się sprawdziła? Zachęcam do przeczytania recenzji.

Opakowanie przypomina klasyczny dezodorant. Producent poucza, że mgiełką należy spryskiwać z odległości ok 20 cm. Ja dodam jeszcze od siebie, że podczas tej czynności należy chronić oczy. Warto je na moment zamknąć, gdyż mgiełka, jeżeli dostanie się do oka, powoduje jego nieprzyjemne pieczenie.

Zadziwia niezwykła wydajność produktu- używany codziennie spokojnie wystarczy na co najmniej trzy miesiące. Kosmetyki tej marki mają to do siebie, ze ich wysoką cenę rekompensuje własnie wydajność.

Zapach kosmetyku jest przyjemny , kwiatowy, po aplikacji mgiełki na skórę praktycznie niewyczuwalny.

Używałam tego cuda w swojaki sposób- zamiast toniku oraz jako spray do utrwalania makijażu. Ten drugi sposób zastosowania sprawiał, że mój make- up nawet podczas afrykańskich upałów w lecie wyglądał świeżo, nic nie spływało z buzi.

Używany jako tonik przyjemnie odświeżał letnią porą. Niemniej ta mgiełka raczej nie zda egzaminu u posiadaczek skóry suchej w czasie jesienno- zimowej aury, kiedy to przesiadujemy w klimatyzowanych pomieszczeniach. Nie likwiduje bowiem uczucia ściągnięcia suchej odwodnionej skóry katowanej przebywaniem w nagrzanym kaloryferami pokoju. O wiele lepiej sprawdzają się tutaj tradycyjne miski z wodą stawiane pod kaloryfer lub tradycyjny tonik przeznaczony do skóry suchej.

Nie chcę jednak zaniżać oceny i zniechęcać do zakupu. Podczas upałów mgiełka sprawdza się naprawdę świetnie. Przyjemnie chłodzi, odświeża i nawilża. Myślę też, że jesienią może przypaść właścicielkom cery mieszanej. daję zatem cztery gwiazdki

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    6
    produktów

    266
    recenzji

    441
    pochwał

    10,00

  2. 2

    1
    produktów

    157
    recenzji

    551
    pochwał

    8,23

  3. 3

    0
    produktów

    41
    recenzji

    898
    pochwał

    8,22

Zobacz cały ranking