Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Kallos, KJMN, Aloe, Aloesowa maska do włosów

Kallos, KJMN, Aloe, Aloesowa maska do włosów

Średnia ocena użytkowników: 4,3 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 1 000 ml
Cena 10,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Regenerująca maska Kallos Aloe do włosów z ekstraktem aloesu do suchych, łamliwych włosów. Natychmiast nawilża i odżywia strukturę suchych włosów oraz je naprawia. Maska jest bogata w witaminy i substancje mineralne. Czynne substancje aloesu pobudzą porost włosów i wyczarują ich jedwabistość, połysk i bujność.

W 2017 roku skład uległ zmianom: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Parfum, Citric Acid, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Propylene Glycol, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.

Poprzedni skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Olea Europaea Oil, Parfum, Citric Acid, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Propylene Glycol, Fucus Vesiculosus Extract, Laminaria Digitata Extract, Spirulina Maxima Extract, Porphyra Umbilicalis Extract, Ascophyllum Nodosum Extract, Benzyl Alcohol, MethylchloroisothIazolinone, Methylisothiazolinone

Recenzje 110

Średnia ocena użytkowników: 4,3 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Używam od lat i lubię

Masek z Kallosa używam od ładnych kilku lat. Odpowiadają mi, bo nie są drogie, opakowanie jest bardzo duże i wydajne, starcza na dłuższy czas. Oprócz tego mają delikatny i ładny zapach. Dzięki nim włosy rozczesują się bardzo dobrze, nie ma żadnych kołtunów ;) Włosy są po nałożeniu maski bardzo miękkie i delikatne, jak puch :)

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Jest OK, ale Kallos ma lepsze

Kolejna maska Kallosa, którą zdecydowałam się wypróbować, okazała się być jedną ze słabszych spośród wszystkich jakie miałam (czekolada, mleczna, bananowa, wiśniowa).

Zalety:
- duże opakowanie
- wydajność
- stosunek jakości do ceny
- konsystencja, która nie spływa z włosów
- ułatwia rozczesywanie

Wad nie ma jako produkt, ale nie zachwyciła mnie niczym szczególnym. Działa jak dobrej jakości odżywka, włosy są miękkie i łatwo się rozczesują, ale nie ma efektu wow, jaki miałam przy innych maskach Kallosa.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Nie dla mnie

Słyszałam bardzo duzo pozytywnych opinii na temat tej maski wiec postanowilam ja wyprobowac ,kupilam ja w jednej z drogerii,po dłuższym stosowaniu nie zauwazylam rożnicy moje wlose wciaz byly przyniszczone ale miękkie w dotyku ,sposob nakladania tez nie wpadl w moje gusta ,jest bardzo czasochlonny .Maska wydajna

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Ulubieniec

Zakochałam się w tych maskach do włosów są wydajne a przy tym tanie testowałsm prawie większość z tym a moimi ulubionymi sa aloesowa i Kokosowe po nich włosy się nie pusza są gładkie, miękkie taki super

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Bardzo fajny produkt

Zakupiłam produkt o pojemności 1000 ml, opakowanie jest naprawdę duże, a koszt nie wielki.
Dobra konsystencja nie spływa z włosów, idealnie się na nich rozprowadza.
Miałam już kilka masek z kallos i zarówno tą jak i inne używałam w ten sam sposób, ze względu na to, że tylko wtedy miały korzystny wpływ na moje włosy.
Jako odżywkę, nakładałam na 5 minut na końce, lub jak maskę na osuszone delikatnie ręcznikiem włosy na 15-20 minut.
Na tą maskę zdecydowałam się ze względu na to, że mam problem z suchymi włosami.
Po użyciu włosy są nawilżone, końce nie są aż tak mocno przesuszone, włosy zdecydowanie lepiej się układają, szczególnie pomaga ogarnąć to straszne puszenie się, a z tym mam od zawsze problem.
Pięknie błyszczą, czasem mam wrażenie że moje farbowane włosy po użyciu tej maski bardziej się odżywiają i kolor jest dużo bardziej wyraźniejszy.
Ja jestem zadowolona z jej efektów.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Bardzo fajna maska za grosze!

Moje włosy ją uwielbiają od pierwszego użycia :) skuszona ceną (9zl) za duże opakowanie, bez zawachania ją wziąłam i na szczęście się nie pomyliłam :) moje suche i rozjaśnione włosy, bardzo ją polubiły, są po niej miękkie, lekko dociążone, bardzo łatwo się rozczesują. Ma gęstą konsystencję nie spływa z włosów co też bardzo lubię. Opakowanie jest też fajnie, bo można wykorzystać bez problemu całość produktu, nawet z dna :) Ja maskę z Kallos używam na różne sposoby, przed myciem razem z olejem, na noc, solo po myciu a nawet jak nie mam żelu czy pianki do golenia to do depilacji :) i w każdym przypadku sprawdza się rewelacyjnie :)
Zapach znośny, u mnie długo na włosach się nie utrzymuje. Używam kilka miesięcy i jeszcze tego dna nie widać ( co prawda ja używam jeszcze inne maski i odżywki na zmianę, bo moje włosy nie lubią monotonii) , więc za takie małe pieniądze warto się skusić :)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Ulubiona

Maska bardzo dobrze działa na moje suche, cienkie i rozjaśnione włosy. Zdecydowanie nawilża i odżywia włosy. Pięknie pachnie. Zdecydowanie spełnia swoje zadanie.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Bardzo fajna maska

Maska ma bardzo fajny skład. Super nawilżyła spalone włosy po farbie. Po umyciu są widocznie nawilżone, nabłyszczone i fajne do ułożenia. Trzeba pamiętać, aby stosować ją nie więcej niż 3-4 razy w tygodniu, ponieważ można przenawilżyć włosy przez co stracą blask i mogą się kruszyć lub wyginać.

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Bardzo fajna maska

Do kupna maski skusił mnie aloes, który jest dobry na chyba wszystko :) włoski po tej masce są bardzo mięciutkie, gładkie i delikatne. Wyglądają bardzo zdrowo i błyszczą się. Bardzo łatwo się rozczesują i nie ma z tym najmniejszego problemu.
Włosy nie są suche, zabezpieczam nią moje końcówki, które są trochę sfatygowane i powiem szczerze, bardzo dobrze to robi.
Według mnie, dużym plusem tej maski jest to, że lekko obciąża włosy. Oczywiście musimy uważać, aby nie nałożyć jej u nasady, no chyba, że chcemy uzyskać efekt ulizania. Ja jednak tego efektu nie lubię, ponieważ bez tego moje włosy są niestety oklapnięte i bez życia :( poza tym włosy bardzo szybko się przetłuszczają, kiedy zafundujemy im taką "wcierkę". Ostatnimi czasy maskę zaczęłam stosować w jednym z kroków pielęgnacji włosów, zwanej OMO (odżywka, mycie, odżywka) i bardzo fajnie daje sobie radę. Czasami nakładam ją też na noc, rano myję głowę i moje włosy wyglądają przepięknie.
Po wyschnięciu włosy są lekkie i bardzo ładnie się prezentują.
Maska pachnie bardzo chemicznie niestety ale nie przeszkadza mi to w użytkowaniu, w jakimś stopniu zapach mi się podoba, a na włosach utrzymuje się długo, co też jest plusem. Konsystencja jest gęsta, co za tym idzie - bardzo wydajna i wystarcza mała ilość maski aby pokryć włosy. Co też ważne: maska nie spływa. Trzyma się włosów i nigdzie się nie rusza???? Podoba mi się to, bo nie lubię brudzić wszystkiego dookoła, bo ja mam maskę na włosach.

Maska zamknięta jest w dużym, kilogramowym, plastikowym pudełku. Zakretka dobrze współpracuje ze słojem i nie ma problemu w otwieraniu czy zamykaniu. Szata graficzna też na plus, bardzo minimalistyczna, a bardzo elegancka. Nie wiem czy dla wszystkich ale dla mnie opakowanie wygląda na profesjonalny produkt prosto z salonu fryzjerskiego. Wszystkie te maski wyglądają jakby kosztowały dość dużo monet. Na szczęście tak nie jest :)) maskę możemy kupić za śmieszne pieniądze, ponieważ już za 8-15 złotych, w zależności od sklepu. Raczej stacjonarnie i przez internet, ceny są zbliżone.
Następna kwestia. Kilogramowe opakowanie, niby fajnie, bo mamy bardzo dużo produktu ale skończenie tej maski zajmuje wieczność, a może nawet dłużej. Dla tych, którzy lubią zmieniać pielęgnację i lubią testować nowości, polecałbym raczej mniejszą wersję. Osobiście także nie kupię już nigdy tej wielkiej wersji, bo po prostu mnie to męczy, a lubię skończyć produkt, zanim kupię nowy.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Nabłyszcza i tyle

Zużyłam kilka opakowań różnych masek marki Kallos. Na początku była ogólna miłość, ale teraz już miłość zgasła. Maska ładnie pachnie, ma pół gęstą konsystencję przez co nie spływa z włosów. Jednakże, nieważne na ile ją się nie zostawi na włosach czy to 5 minut czy pół godziny, efekt jest taki sam- nabłyszcza, lekko nawilża ( bez efektu nawet przyzwoitego). Jest łatwo dostępna i w dużej pojemności.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Dobrze, ze kupiłam małe opakowanie

Kallosy są do dziś od lat chwalone w blogosferze przez wlosomaniaczki. Są tanie, wydajne, i ponoć dobre. Czy faktycznie takie dobre - postanowiłam sprawdzić sama na swoich wysokoporowatych, puszacych włosach, ale tylko z wierzchu. Włosy „pod spodem” są gładkie, lśniące i ani trochę się nie puszą- nie wiem od czego to zależy- suszarki i prostownicy nie używałam nigdy.
Zakupiłam więc opakowanie 275ml, bo mam nauczkę po poprzednich zakupach. Kupując inna wersje zapachowa męczę 1000 ml i nie mogę sięgnąć dna. Zapach maski jest chemiczny. Proszek do prania to chyba odpowiednie określenie. Nie przeszkadza mi to.
Działanie: No coz. Cena idzie tutaj w parze z jakością- wypada po prostu marnie. Nie zauważyłam żadnej regeneracji ani odbudowy. Maska ma w składzie silikon. Chciałam uniknąć silikonów, ale po prostu nie zauważyłam. Ale Ok- silikony nie są wcale takie straszne, myślałam wiec, ze włosy będą przez to wygladac jeszcze lepiej. Niestety maska jest słaba, trochę puszy włosy, wypada biednie. Dodaje do niej trochę oleju, wtedy jest lepiej, ale moje włosy łatwo obciążyć, tak wiec postoi u mnie jeszcze dluuuuugo, i na pewno nie kupię już żadnego kallosa.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Bez szału

Ta maska niezbyt przypadła mi do gustu. Chyba najgorszy z Kallosów, które używałam (Banan, Silk, Vitamin). Do jej pozytywnych efektów należy fakt, że zmiękcza i nawilża włosy. Za to niezbyt dobrze się po niej układają i tak naprawdę prawie w ogóle nie widać zmiany. No jednym zdaniem- taka o, bez szału.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    6
    produktów

    17
    recenzji

    834
    pochwał

    10,00

  2. 2

    27
    produktów

    14
    recenzji

    530
    pochwał

    6,59

  3. 3

    16
    produktów

    24
    recenzji

    438
    pochwał

    5,83

Zobacz cały ranking