Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Laura Conti, Botanical, Balsam do ust z propolisem

Laura Conti, Botanical, Balsam do ust z propolisem

Średnia ocena użytkowników: 3 /5

Zobacz oferty

www.coloris.sklep.pl
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 0.00/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

Pojemność 8,3 g
Cena 15,99 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Organiczny, wartościowy skład balsamu doceni każdy miłośnik natury. Tym razem jednak świetna formuła to nie wszystko. Balsamy Laura Conti Botanical są w 100% eko. Stworzyliśmy je w trosce o Twoje usta i naszą planetę. To pierwsze balsamy, które nie pozostawiają śladu w środowisku!

100% biodegradowalne
zero waste
wolne od plastiku
papierowe opakowania
organiczny skład
Teraz potrzebujemy Twojej pomocy! Używaj, trzymaj w torebce, kieszeni, w wilgotnej łazience i podziel się z nami uwagami!

Botanical Balsam do ust z propolisem, wartościowe odżywianie

Propolis, zwany inaczej kitem pszczelim, to naturalny skarb a zarazem cenny składnik kosmetyków. Jest mieszanką żywic drzew, pyłków roślin, wosków i olejków eterycznych. Działa jak antybiotyk. Zwalcza paciorkowce, gronkowce, wirusy i grzyby. Zawiera aż 250 związków aktywnych biologicznie! Należą do nich między innymi aminokwasy, flawonoidy, kwasy tłuszczowe, estry, sterole, witaminy z grupy B, karoteny oraz składniki mineralne m.in. potas, magnez, wapń, fosfor, żelazo, miedź i kobalt. Nic dziwnego więc, że nasza pomadka z propolisem łagodzi podrażnienia i stany zapalne, sprzyja gojeniu ran, aktywizuje komórki do odnowy, odmładza i uzdrawia skórę. Formułę wzbogaciliśmy olejem sojowym, który jest bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminę E i lecytynę. Szybko się wchłania, co wpływa na wysoki komfort stosowania pomadki.

Składniki aktywne:

ekstrakt z propolisu
olej sojowy
olej kokosowy
masło kakaowe
witamina E
lecytyna
Działanie balsamu:

hamuje stany zapalne i koi podrażnienia
wygładza, zmiękcza, uelastycznia
regeneruje i odżywia
odmładza
chroni przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi
przyspiesza gojenie i wzmacnia skórę
zabezpiecza przed mikrourazami

Cechy produktu

Opakowanie
w sztyfcie
Pojemność
<10ml
Rodzaj
balsam do ust
Formuła
hipoalergiczna
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 7

Średnia ocena użytkowników: 3 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Opakowanie godne pochwały, reszta przeciętna

Otrzymałam ten balsam do testów od producenta i stosuję go od dłuższego czasu. Największym atutem tego produktu jest bez wątpienia ekologiczne opakowanie, ale niestety nie czerpię zbyt dużej przyjemności z używania tej pomadki, a do tego przyzwyczaiły mnie inne pomadki ochronne.
Opakowanie jest wykonane w całości z papieru i w 100% biodegradowalne. Jest również dość nietypowe, bo zamiast wykręcać pomadkę, jak w większości produktów tego typu, trzeba wypchnąć ją od dołu. Opakowanie zdecydowanie zasługuje na pochwałę i mam nadzieję, że inni producenci również podchwycą ten pomysł.
Zaletą produktu jest także delikatny, miodowy zapach. Produkt jest również bardzo wydajny, do tego stopnia, że powoli mi się już nudzi.
Niestety, ale pomijając zapach, sam sztyft jest niezbyt przyjemny w użytkowaniu. Jest bardzo twardy i przed każdą aplikacją trzeba przytrzymać go chwilę przy ustach, aby się nagrzał, a dopiero potem można się nim posmarować.
Efekty działania produktu są raczej średnie, żaden z niego mega odżywczy balsam. Uważam, że sprawdza się jako minimum pielęgnacji, ale przy bardzo przesuszonych wargach będzie zwyczajnie za słaby.
Osobiście lubię, gdy balsam do ust oferuje przyjemną aplikację i nałogowo kupuję pomadki o różnych walorach zapachowych, smakowych, pielęgnacyjnych, a tutaj po prostu nam tego brakuje. Używam tej pomadki jako ochronnej, ale niestety, nie chroni ona zbyt mocno.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Bardzo się z nim męczę

Swego czasu używałam z Laury Conti balsam i olejek do paznokci i była bardzo dobre a do tego miały przyjemny skład.
Kiedy zobaczyłam organiczne balsamy do ust tej marki oczywiście kupiłam jeden. Do wyboru był z olejem konopnym, bursztynowym i z propolisem.
O ile nie lubię zapachu miodu w kosmetykach o tyle potrafię docenić właściwości tego składnika (w tym przypadku propolisu) więc wybrałam ten ostatni licząc na dobre odżywienie skóry warg.

Opakowanie jest śliczne w duchu zero waste- zarówno kartonik jak i opakowanie bezpośrednie są wykonane w całości z papieru.
Balsam różni się tym od innych że nie ma mechanizmu wykręcanego tylko trzeba go popchnąć od spodu aby sztyft wyszedł. Ciekawe rozwiązanie ale ja za każdym razem kręciłam odruchowo produktem - kwestia przyzwyczajenia. :)
Grafika na produkcie jest ładna i na bogato. Wszędzie mamy rysunki plastra miodu oraz szczegółowe informacje odnośnie produktu, składu itp. Ładnie się prezentuje na toaletce.

Skład to jest to co mnie przyciągnęło najbardziej.
Mamy tu olej rycynowy, biały wosk, olej kokosowy, masło kakaowe, olej słonecznikowy, propolis , witaminę E. Cud , miód:)
Uwielbiam gdy kosmetyki które używam są pełne naturalnych składników mam wtedy świadomość lepszego dbania o urodę ale też o środowisko.
Sam propolis ma mnóstwo mikro- i makroelementów, składników aktywnych -to po prostu bogactwo dobrych substancji
Zapach -no jaki mógłby być- wiadomo że pachnie miodowo. Ja nie przepadam ale da się go w pewnym sensie polubić albo inaczej-zaakceptować.

Sam sztyft ma kolor lekko brzoskwiniowy i jest dość zbity, twardy. Producent zapewnia że pod wpływem ciepła warg mięknie
Niestety ja tego nie zauważyłam. Używałam go przez całe lato a jak wiadomo upalne dni były dość często i mimo wysokich temperatur sztyft nie rozpływał się -za co plus ale z drugiej strony niekomfortowo się go nakładało. Trzeba było się namęczyć , katować wargi aby cokolwiek nałożyć. Usta były naciągane a nie wyobrażam sobie takich praktyk u osób mających popękane usta, bolące i wymagające delikatności.
Balsam pokrywa usta wyczuwalną ale nie lepką warstwą .Niestety nie daje ona otulających , nawilżających właściwości .Właściwie to tylko na nich jest i tyle.

Dla mnie produkt jest słaby z niechęcią próbuję zużyć go do końca

PLUSY
* papierowe opakowanie , bogato zdobione i przyciągające wzrok kupującego
*skład
*wyprodukowany z poszanowaniem środowiska

MINUS
*twardy sztyft
*ciężka aplikacja
*słabe nawilżenie, odżywienie

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Bez rewelacji

Taki średniaczek z tego produktu. No cóż, balsam ma bardzo ładne opakowanie i delikatnie pachnie. Sam produkt jest dość twardy i nakładanie go na usta nie należy do najprzyjemniejszych. Poza tym nie zauważyłam specjalnego nawilżenia ust czy ochrony przed mikro urazami. Zużyje do końca ale nie wrócę do niego ponownie.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nie polecam, wiecej poniżej ;/

Do kupna zachecilo mnie ładne opakowanie, niestety estetyka produktu nie odzwierciedla jego dzialania. Po przytrzymaniu przy ustach, by produkt nabral cieplejszej temperatury rozprowadza sie w miare dobrze.
W opisie produktu mamy napisane pod koniec, cos w stylu wzmocnienia i ochrony przed drobnymi urazami ale jest zupelnie na odwrot! Usta rzeczywiscie stają się miękkie i pulchne ale tak podatne na wszelkie urazy, ze glowa mala!

Jestem pewna, ze akurat ten produkt tak dziala na moje usta, gdyz zrobilam tydzien przerwy i uzywalam sprawdzonej pumadki i nic takiego sie nie dzialo. Od ust skórka odchodzi bez wiekszego problemu! Jest to chyba jeden z najgorszych efektow jaki mogla dac, jesli bym jej regularnie uzywala, mialabym pokaleczone i zdarte cale usta... Nie jestem z niej zadowolona i teraz uzywam jej na zmiane z inna pumadka, by ja oddzywiac a zarazem chronic.

Jestem bardzo zawiedziona, polecialam na ladne opakowanie...

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Odżywczy balsam do ust

Uwielbiam balsamy, sztyfty, pomadki i błyszczyki do ust, zawsze mam jakiś w kieszeni płaszcza, torebce i przy łóżku, zużywam ich dużo i myślę, że jestem poważnie uzależniona.
Balsam z propolisem wypatrzyłam w Rossmannie, już tak mam, że nie potrafię przejść obojętnie obok kosmetyków, których szata graficzna sugeruje, że mają w składzie i/lub pachną miodem. miód uwielbiam w każdej formie. Zaślepiona miodowym opakowaniem dopiero w domu doczytałam, że kupiłam balsam odżywczy, bo występuje też w wersji nawilżającej i regenerującej.
Bardzo podoba mi się opakowanie tego balsamu jest ekologiczne i w 100% biodegradowalne, ani grama nie lubianego przeze mnie plastiku. Jest też ciekawostką jeśli chodzi o formę dozowania, nie przekręca się dołu, aby wysunąć sztyft, jedynie delikatnie naciska kciukiem, fajne, praktyczne rozwiązanie. W uroczym, małym opakowaniu znajduje się, aż 8,3 g kosmetyku, co przy jego dużej wydajności pozwoli cieszyć się nim bardzo długo.
W składzie balsamu jak nazwa wskazuje znajdziemy propolis znany i stosowany w medycynie i kosmetykach. Propolis to mieszanka żywic drzew, pyłków roślin, wosków i olejków eterycznych z wydzielinami pszczół, znajdziemy w nim 250 związków aktywnych biologicznie. Skład jest bogaty w takie dobroci jak: oleje kokosowy i sojowy, masło kakaowe, witamina E i lecytyna.
Kosmetyk jest z tych "tępych", trzeba dotknąć sztyftem ust, aby go rozgrzać dopiero wtedy łatwo się rozprowadza.
Mega wytrzymały produkt, nawet do paru godzin bez nakładnia kolejnej warstwy, nie zjada się, jest matowy, niewidoczny i nie ma smaku, ale pięknie pachnie miodem. Oblepia usta, ale się nie klei, myślę jednak, że osoby które lubią lżejsze i płynniejsze formy mogą czuć dyskomfort.
Odżywia, regeneruje, zmiękcza i dobrze chroni usta przed niską temperaturą, działa jak otulający plaster.
Z nawilżaniem mam jednak problem, jest niewielkie i jeśli ktoś boryka się z bardzo przesuszoną skórą nie będzie zadowolony. Moje usta są w dobrej kondycji, dlatego ten balsam traktuję bardziej jako ochronny, niż nawilżający.
Dobry produkt za niewielkie pieniądze.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Niewystarczająca dla ust w stanie agonalnym

Daję 5 gwiazdek, ponieważ z pewnością kupię ją ponownie i widzę dla niej zastosowanie. Ale jeżeli ktoś ma bardzo spierzchnięte usta, to nie da ona natychmiastowej ulgi.
Balsam ma bardzo gęstą konsystencję i trzeba się trochę "pobawić" żeby nałożyć go na usta. Ale to jest również jego największa zaleta w porównaniu do innych balsamów - niemalże się nie zjada i nie klei. Dlatego jest to mój hit jeżeli chodzi o balsam na noc oraz na wyjście z domu - jednokrotne użycie jest wystarczające. Jest to też hit w okresie jaki mamy- balsam nie zostaje na maseczce, nie klei się do niej. Lepszej chyba nie ma.
Ponadto nie widać jej na ustach, co może być świetną wiadomością np. dla panów, którzy również chcą chronić usta przed mrozem, ale nie chcą by się błyszczały :)
Minusem jest jednak nawilżenie. Raczej działa na zasadzie prewencji - w domu korzystam z bardziej nawilżającej pomadki, bo moje usta niestety cały rok są bardzo suche. Gdy nałożyłam ją na usta w momencie, kiedy były bardzo spierzchnięte i pękające to nie dała szybkiego uczucia ukojenia i zmiękczenia.
Opakowanie bardzo fajne i praktyczne - chyba podoba mi się nawet bardziej niż wykręcane pomadki,
No i wydajność- to jest chyba największa jej zaleta. Po pierwsze ma 8g czyli ok 2 razy więcej niż większość pomadek. Po za tym, przez jej konsystencję nie da się jej nałożyć za dużo. Używam jej od ponad 2 tygodni i zużyłam około 5mm pomadki, podczas gdy niektóre pomadki w 2 tygodnie kończę... Więc nie porównywałabym jej ceny do innych pomadek - ta się chyba najbardziej "opłaca" :)
Myślę że może się sprawdzić pod pomadki kolorowe jako baza.
Jeżeli miałabym się jeszcze do czegoś przyczepić to zapach, ale nie jest on wyczuwalny po nałożeniu na usta.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Dobry balsam do ust w eko opakowaniu

Balsam kupiłam namówiona przez siostrę. I bardzo się cieszę że to zrobiłam.

Balsam ma dobrą konsystencję - nie rozpływa się w kieszeni, nie kleją się do niego za bardzo włosy na wietrze ale nakłada się dobrze. Na ustach jest bardzo przyjemnie nawilżający. Pachnie miodem ale nie ma smaku. Nawilża usta na dość długo, nie trzeba go co chwilę dokładać.

Ogromnym plusem jest opakowanie z tektury. Jest ono wystarczająco sztywne by ochronić balsam. Niestety trafiłam na takie którego nakrętka nie trzyma się w 100 procentach ale chowam go w kieszonce w torbie, tak żeby nie otworzył się sam.

W promocji kosztował około 10 zł, co uważam za adekwatną cenę zwłaszcza że w tym małym opakowaniu kryje się dużo produktu. Wcześniej najczęściej używałam pomadek Nivea których w opakowaniu jest o połowę mniej, a cena bez promocji jest często podobna.

Na pewno kupię też inne wersje.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    21
    produktów

    52
    recenzji

    737
    pochwał

    10,00

  2. 2

    109
    produktów

    33
    recenzji

    663
    pochwał

    9,04

  3. 3

    10
    produktów

    12
    recenzji

    761
    pochwał

    8,88

Zobacz cały ranking