Krem przede wszystkim świetnie nawilża, łagodzi uczucie ściągnięcia, koi, ma nietypową konsystencję, jednak jego pewna wada zmniejsza przyjemność płynącą z jego stosowania.
Kupi ponownieNie wiem
Liczba zużytych opakowańjedno opakowanie
Od kiedy używasz produktumiesiąc
Gdzie został kupiony produktOtrzymałam w prezencie
AA to jedna z moich ulubionych marek drogeryjnych, jeśli chodzi produkty do pielęgnacji. Od dawna kupuję ich produkty i większość moja cera je lubi. Sorbet nawilązjąco0kojący dostałam w prezencie i postawowiłam wypróbować, aby nieco zniwelować suchość mojej mieszanej cery, która jest zmorą w okresie jesiennym. Spisał się na 5. Krem przede wszystkim świetnie nawilża, łagodzi uczucie ściągnięcia, koi, ma nietypową konsystencję, jednak jego pewna wada zmniejsza przyjemność płynącą z jego stosowania.
OPAKOWANIE
Szata graficzna jest charakterystyczna dla serii z aloesem – mamy tutaj błękitne tło z grafiką przedstwiająca liście aloesy oraz logo marki, nazwę produktu i opis. Całość zapakowana jest w foliowany kartonik o takim samym wyglądzie. Krem znjaduje się w słoiczku, który kojarzy mi się nieco z opakowaniami vintage ze względu na zakrętkę imitująca drewno. Naklejka zabezpieczajaca umieszczona z boku słoiczka gwarantuje, że produkt jest nowy. Opakowanie jest bardzo wygodne w codziennym użytkowaniu i praktyczne.
KREM
Krem jest przyjazny dla alergików – bezzapachowy, bez dodatku barwników, parabenów i substancji zapachowych. Ma formę dość lekką, przypominająca mieszankę żelu i kremu, jest aksamitny i przyjemnie lekki. Posiada białą barwę. Po rozsmarowaniu na twarzy bardzo dobrze się wchłania, choć dosyć wolno. Ma jednak pewną wadę – pozostawia na skórze uczucie lepkiej warstwy, czego niestety bardzo nie lubię w kosmetykach, gdyż czuję jakby skóra była czymś obelepiona. Mimo wszystko współgra z kolorówką i to uczucie lepkości w końcu jest zniwelowane. Mimo tej wady kosmetyk jest naprawdę godny uwagi. Krem świetnie nawilża skórę, odżywia, chroni i koi. Łagodzi uczucie ściągnięcia i niweluje suche skórki. Podczas jego stosowania praktycznie przestały mi one przeszkadzać, a zawsze są moim problemem. Plusem jest to, że nadaje się do stosowania na dzień i na noc. Kosmetyk ma wegańską recepturę z certyfikatem Viva Vegan, nie był testowany na zwierzętach. Zawarte w nim składniki mają wzmacniać i chronić mikrobiom, co ostatnio jest na topie i zapewne te przyjazne skórze składniki mają wpływ na mikrobiom. Składowo jest to dobry kosmetyk, w którym znajdziemy wiele składników takich jak gliceryna, betaina, trehaloza, masło shea, kwas mlekowy, kwas cytrynowy (wysoko w składzie), fruktozę, mocznik. Hialuronian sodu, sok z aloesu (mimo, że to seria aloesowa jest bardzo daleko w składzie, praktycznie pod koniec listy INCI). Produkt jest wydajny, dobrze dostępny w drogeriach i jak na dermokosmetyk ma przyjazną cenę..
PLUSY:
+ nawilża i pielęgnuje
+ nadaje się pod makijaż
+ niweluje uczucie ściągnięcia i suche skórki
+ dobrze dostępny
+ wydajny
+ w korzystnej cenie
MINUSY
pozostaiwa na skórze lepką warstwę
- Wydajność
- Zgodność z opisem producenta
- Zapach
- Stosunek jakości do ceny
- Opakowanie