Evolution of Smooth (EOS), Hand Lotion (Krem do rąk)

Evolution of Smooth (EOS), Hand Lotion (Krem do rąk)

Średnia ocena użytkowników: 3,5 /5

Pojemność 44 ml
Cena 20,00 zł

Opis produktu

Zgłoś treść

EOS Hand Lotion to krem do rąk w 96% składający się z naturalnych składników masła shea, ekstraktów z owsa, aloesu. Łatwo się wchłania i przyjemnie pachnie, zapewnia 24h nawilżenie.
Poręczne opakowanie zmieści się do każdej torebki. Nie zawiera parabenów.
Dostępny w 3 wersjach zapachowych.

Cechy produktu

Formuła
zapachowa
Rodzaj
kremy do rąk
Właściwości
nawilżające
Opakowanie
w tubce, wielorazowego użytku
Konsystencja
krem
Pojemność
<50ml
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 103

Dokładamy starań, aby recenzje zamieszczone w katalogu były rzetelne i wiarygodne. Przed dodaniem recenzji każdy/a użytkownik/czka musi podać informację, jak długo stosował/a recenzowany produkt oraz gdzie go nabył/a.

Średnia ocena użytkowników: 3,5 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Kupiony w: Drogeria Rossmann

Ocena szczegółowa:

  • Wydajność: 5
  • Zgodność z opisem producenta: 5
  • Zapach: 4
  • Stosunek jakości do ceny: 5
  • Opakowanie: 5

Świetnie się wchłania (Mango)

Balsam kupiłam jak były dostępne w drogerii Rossmann. Opakowanie jest bardzo poręczne, wszędzie się wsunie. Myślałam, że zapach mango będzie bardziej żywiczny, a jest bardziej pudrowy, ale delikatny.
Krem świetnie nawilża, szybko się wchłania, nie lepi się, zostawia skórę gładką i aksamitną w dotyku. W ten sposób Krem jest wydajny.

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Kupiony w: Inna drogeria

Ocena szczegółowa:

  • Wydajność: 4
  • Zgodność z opisem producenta: 3
  • Zapach: 5
  • Stosunek jakości do ceny: 3
  • Opakowanie: 4

Krem do rąk

DOSTĘPNOŚĆ – bardzo słaba dostępność, widziałam niekiedy dostępny online

OPAKOWANIE – bardzo ciekawe ze względu na kształt, rzuca się w oczy

SZATA GRAFICZNA – brak elementów graficznych, pastelowy kolor

SKŁAD – długi, ale pojedyncze składniki nie wzbudziły we mnie wątpliwości

WYDAJNOŚĆ – wystarcza na długi czas

ZAPACH – naturalny, zgodny z opisem producenta (w każdym przypadku, miałam zarówno wersję różową jak i zieloną)

KONSYSTENCJA – nie jest gęsta, łatwo wsiąka i bez problemu się rozprowadza

TRWAŁOŚĆ – jak to krem, wymaga poprawek w ciągu dnia ale samo uczucie nawilżenia rąk jest wyczuwalne przez długi czas

EFEKT – długotrwałe nawilżenie, regeneracja

ZESTAW – nie zauważyłam

PODRÓŻ – smukły produkt więc łatwy w transporcie

CENA – dość wysoka

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Kupiony w: Nie podano

Ocena szczegółowa:

  • Wydajność: 3
  • Zgodność z opisem producenta: 3
  • Zapach: 5
  • Stosunek jakości do ceny: 4
  • Opakowanie: 4

Lekki krem

Marka niestety wycofała się z rynku polskiego ale cały czas można dostać ich produkty na portalach takich jak Allegro
Kremy są w bardzo poręcznych opakowaniach i występują w różnych zapachach/wersjach kolorystycznych. Mój ulubiony to Cucumber. Produkt bardzo szybko wchłania się w dłonie, nie lepi się. Według producenta ponad 95% składników jest pochodzenia naturalnego co potwierdza skład produktu który jest naprawdę w porządku. Nie polecam tego produktu dla bardzo mocno przesuszonych rąk, ten krem nie da sobie rady… jednak jako krem do torebki który szybko się w wchłonie i nie będzie się go czuć na rękach jest to totalny hit

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Kupiony w: Nie podano

Ocena szczegółowa:

  • Wydajność: 5
  • Zgodność z opisem producenta: 3
  • Zapach: 4
  • Stosunek jakości do ceny: 3
  • Opakowanie: 5

stylowy średniaczek

Kupiłam go z powodu ciekawego opakowania, natomiast jest to jedynie lotion więc wiele się po nim nie można spodziewać :) leciutkie nawilżenie, szybko się wchłania. Raczej taki stylowy bajerek, niż przydatny kosmetyk. Miałam wersję opakowania w kolorze miętowym.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Kupiony w: Drogeria Rossmann

Ocena szczegółowa:

  • Wydajność: 2
  • Zgodność z opisem producenta: 2
  • Zapach: 1
  • Stosunek jakości do ceny: 1
  • Opakowanie: 5

Rozczarowanie

Zafascynowana zapachami kultowych jajeczek zdecydowałam się na wypróbowanie kremu do rąk. Wybrałam wersję zieloną, czyli zapach świeżych kwiatów.

Opakowanie samo w sobie posiada ciekawą formę i idealnie nadaje się do torebki.

Jednak krem nie do końca spełnił moje oczekiwania- produkt w żaden sposób nie nawilżył moich dłoni. Jego zapach nie do końca mi odpowiada i tym bardziej nie przypomina mi on zapachu kwiatów, tak jak to obiecuje producent.
Ponadto krem nie jest wydajny- za tak wysoką cenę oczekiwałam czegoś zupełnie innego.

Balsamy do ust od Eos tak, kremy do rąk niestety nie.

Wizażanki najczęściej polecają:

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Kupiony w: Inna drogeria

Ocena szczegółowa:

  • Wydajność: 3
  • Zgodność z opisem producenta: 3
  • Zapach: 4
  • Stosunek jakości do ceny: 1
  • Opakowanie: 1

To nie najgorszy krem do rąk ever (i tylko dlatego aż dwie gwiazdki), ale marketingowy całokształt go jak dla mnie dyskwalifikuje

Dysponowałam wszystkimi wersjami zapachowymi kremu do rąk EOS w klasycznych tubkach, oceniając je (również na Portalu Wizaż) jako niezłe, choć całkiem przeciętne, drogeryjne specyfiki. W tym względzie parametry niniejszym opiniowanego kosmetyku, przyjemnie – egzotycznie – wonnego, i o naturalnych komponentach – masełku shea i ekstraktom z owsa oraz aloesu, niczym im nie ustępują, bo to dość dobry, choć nie nadzwyczajny, drogeryjny krem, natomiast forma oferowania go w sprzedaży – mnie szokuje.

Oryginalne opakowanie wydawało się być super.
Ładne, w pięknym kolorze (ja miałam majteczkowy róż), i w nowoczesnej formie, upodabniającej je do pięknego, naturalnie oszlifowanego wodą otoczaka.
Wydawało się być także poręczne – niezbyt duże, płaskie, więc zgrabne, nie zajmujące dużo miejsca w torebce, a porzucone na biurku w pracy – bardziej kojarzące się z ładnym przyciskiem do papieru, niż z elektryzującym wzrok szefostwa, kosmetykiem.

Pierwsza "niespodzianka" – przezroczyste opakowanie-wypraska, w którym tubko-buteleczka kremu jest dodatkowo oferowana w sprzedaży, uniemożliwia dostrzeżenie, że po niewidocznej dla Nabywcy stronie, buteleczka jest wklęsła, co przypuszczalnie zapewnia jej poręczność (lepszy chwyt), ale jednocześnie stwarza pozorne wrażenie, że tubko-buteleczka jest większa. Oczywiście Klient może sobie przeczytać małymi literkami na opakowaniu, a najlepiej jak się spieszy, i do tego nie wziął na zakupy okularów, że to jedynie 44 ml (nawet nie 50 – drastycznie mało), więc zgodność z literą prawa została zachowana, natomiast wszelkiego rodzaju marketingowe kozaczenia, wywołujące ułudę, że jakiś produkt, za który płacę niemałe wcale pieniądze, jest "bardziej", niż jest – rozwścieczają mnie potwornie.

Niech sobie ta buteleczka i będzie malutka – to naprawdę ma swoje plusy, kiedy upycha się różne niezbędne różności w torebce, w kieszeniach, lub w szufladzie biurka, o geometrycznie ograniczonych pojemnościach, natomiast ów upychany obiekt ma proporcjonalnie adekwatną, uzasadnioną cenę.
Ten krem nie ma. A stwarza ułudę, że jak na blisko 20 zł jest go w tej ładnej buteleczce dość sporo.
Jest mało.

Ale dobrze już, przełknę, że niczym jeleń dałam się omotać urodzie buteleczki, przepłacając, i – przejść do konsumpcji – co okazuje się nie być wcale łatwe. Buteleczko-tubka jest wykonana z tak sztywnego plastiku, że z trudem wyciska się z niej krem, zwłaszcza po zużyciu jakiejś ćwiartki zawartości.
Kwas za kwasem.

Jak wspomniałam na wstępie – sam krem jest w miarę poprawny – na trzy gwiazdki – choć mógłby lepiej nawilżać, i ładnie pachnie, ale z powodu nieadekwatnej ceny, nie całkiem elegancko rozwiązanej kwestii opakowania, i jego nieporęczności – nie mogę kosmetyku polecić.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Kupiony w: Nie podano

Ocena szczegółowa:

  • Wydajność: 4
  • Zgodność z opisem producenta: 4
  • Zapach: 5
  • Stosunek jakości do ceny: 4
  • Opakowanie: 5

świeży zapach, subtelne nawilżenie, fajne opakowanie

Uwielbiam wszystko co jest inne od codziennego, temu kremy Evolution of Smooth przyciągnęły mnie do zakupu, nie jest to tubka standardowa, lecz jajeczko płaskie, które nie sprawia problemów gdy krem jest pełny, potem pojawiają się małe schody, ale jak to mówią coś za coś tym razem ładne opakowanie za końcówkę kremu.

Według EOS, formuła jest w 97% naturalna, a na liście składników znajdują się całkiem fajne związki, takie jak aloes, masło shea, ekstrakt z płatków owsianych oraz oleje z nasion słonecznika i orzechów makadamia.

Balsam sprawia, że moje dłonie są miękkie i wspaniale pachnące, szybko się wchłaniają, nie pozostawiając tłustej pozostałości, która prawdopodobnie przeszkadzałaby mi w trzymaniu i zamknięciu tego ślicznego opakowania.

Krem świetnie się spisuje w dzień do torebki, ale gdy twoje dłonie są przesuszone, bedzie on za lekki, ja na noc używam czegoś mocniejszego.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Kupiony w: Nie podano

Ocena szczegółowa:

  • Wydajność: 4
  • Zgodność z opisem producenta: 2
  • Zapach: 2
  • Stosunek jakości do ceny: 1
  • Opakowanie: 1

Słaby

Bardzo słaby produkt, zaczynając od niewygodnego opakowania, na beznadziejnym działaniu kończąc. Krem nie nawilża prawie wcale, więc jest w sumie bezużyteczny. Zapach też ma raczej średni. Nie polecam.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Kupiony w: Nie podano

Ocena szczegółowa:

  • Wydajność: 2
  • Zgodność z opisem producenta: 2
  • Zapach: 3
  • Stosunek jakości do ceny: 1
  • Opakowanie: 2

Po prostu nie

Średni zapach, a opakowanie jeszcze gorsze. Co prawda wygląda ciekawie, ale bardzo ciężko jest je otworzyć i wycisnąć krem. Nie zauważyłam żadnego nawilżenia, bardzo długo się wchłania. Cena jest zdecydowanie zbyt wysoka.

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Kupiony w: Nie podano

Ocena szczegółowa:

  • Wydajność: 5
  • Zgodność z opisem producenta: 4
  • Zapach: 5
  • Stosunek jakości do ceny: 3
  • Opakowanie: 4

Przyjemny gadżet z kilkoma wadami

Posiadam wersję Beach Mango - mam nieszkodliwego fioła na punkcie zapachu tego owocu. Marka Eos zraziła mnie do swoich produktów niewypałem w postaci balsamu koloryzującego w formie jajeczka, ale na hasło "mango" dostałam małpiego rozumu i, tadam, oto jest krem do rąk.

Opakowanie ma nietypowy kształt, ale jest wygodne i dobrze leży w dłoni. Mankamentami są ciężko chodzące zamknięcie oraz trudność w wydobyciu całego produktu, twardy plastik praktycznie to uniemożliwia. Krem nie ma dużej pojemności, ale byłam zaskoczona, jak niewiele go trzeba. Porcja wielkości groszku to maksimum na pokrycie dłoni, więc wydajność na medal. Rzuciłam okiem na wcześniejsze recenzje i zdziwiło mnie, że niektóre osoby piszą o wodnistej konsystencji. U mnie nic się nie lało, owszem, krem leciutko się rozprowadzał, ale gęstość miał zupełnie zwyczajną. Może to kwestia wersji (jest ich kilka)?

Mam pewne wątpliwości, czy kosmetyk byłby wystarczający dla naprawdę suchych rąk, taka skóra potrzebuje czegoś bogatszego i bardziej tłustego. Zdarzało mi się mocniej wysuszyć dłonie detergentami i krem pomagał im na krócej niż zwykle, w dodatku musiałam nakładać więcej. Krem sprawdzi się zatem jako codzienny kosmetyk dla niewymagającej skóry. Bardzo ładnie pachnie, lekko się rozprowadza i szybko wchłania, nie lepi się.
Mimo niedoskonałości kremik da się lubić, a dzięki płaskiemu opakowaniu mieści się w niewielkiej nawet torebce czy kieszeni.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Kupiony w: Drogeria Rossmann

Ocena szczegółowa:

  • Wydajność: 5
  • Zgodność z opisem producenta: 4
  • Zapach: 5
  • Stosunek jakości do ceny: 4
  • Opakowanie: 5

Bez szału

Eosa w formie kremu do rąk zakupiłam na promocji w rossmanie, raczej za normalną cenę bym go nie zakupiła. Nie oszukujmy się, ale najbardziej do kupna zachęca wygląd oraz samo to, że większość z nas bardzo dobrze zna ich balsamy do ust. Opakowanie jest małe, w ładnym kolorze, wyróżnia się na tle innych produktów. Zapach jest boski! Ale niestety krem nie nadaje się do rąk, które wymagają intensywniejszego nawilżenia, ponieważ nie da takiego mocnego efektu. Idealnie nadaje się na codzień, ale nie uleczy. Kremik starczył mi na dość długo, jednak po jakimś czasie zmieniał kolor na żółty i był coraz mniej przyjemny.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: jedno opakowanie

Kupiony w: Drogeria Rossmann

Ocena szczegółowa:

  • Wydajność: 1
  • Zgodność z opisem producenta: 1
  • Zapach: 4
  • Stosunek jakości do ceny: 1
  • Opakowanie: 1

mini produkt z mini działaniem

Zachęcona okresem wyprzedaży w Rossmannie, długo się nie zastanawiałam a kosmetyk wylądował w moim koszyku zakupowym. O eosach, balsamach do ust napisałam tutaj już opinię, i nie jest ona pochlebna. Eos balsam do ciała był całkiem przyzwoity. Mając taki pogląd na inne produkty tej marki, w duchu myśli "do trzech razy sztuka" nie pozostało mi nic innego jak skuszenie się na krem do rąk marki.

Zaczynając od początku, czyli wydostania opakowania z papierowego i plastikowego opakowania (notabene zupełnie niepotrzebnego) zaskoczył mnie rozmiar samego kosmetyku. Niby widziałam jego rozmiar w sklepie, ale nie zorientowałam się, iż zaliczyłabym ten produkt do wersji mini kosmetyków podróżnych. Szybko przeczytałam gramaturę kosmetyku (ładnie ukrytą gramaturę, w tle grafiki opakowania) i faktycznie jest to 44 ml, mało, wręcz bardzo mało jak za balsam do rak który jest jednym z najdroższych w drogerii. Dla porównania 40 ml kremu Yope kosztuje 4 PLN.

Dodatkowo, negatywnie zaskoczył mnie fakt, iż opakowanie z drugiej strony jest wklęsłe = mniej produktu. Z całego wrażenia pięknie wyglądającego kosmetyku do torebki, zostało u mnie uczucie, że ktoś nieźle zrobił mnie na hajs.

To uczucie mogło zostać zniwelowane tylko i wyłącznie poprzez bardzo dobre działanie kremu.... no i się zaczęło. Otworzenie kremu, i uwolnienie pięknego zapachu mango a także szybkie wchłanianie kremu znowu dodało mi nadzieję, na kosmetyczny hit.

Po jakimś czasie, nie za długim, ok. godziny zorientowałam się, że moje dłonie wróciły do stanu pierwotnego. Bez zapachu, bez nawilżenia, bez niczego. Zostało tak jak było.
To "intensywne nawilżenie 24-h" to obietnica producenta rzucona na wiatr. Nie można go zauważyć po godzinie, dwóch ani tym bardziej po dwudziestu czterech.

Co do obietnic, faktycznie produkt jest wegański, ale nie mylić z dobrym składem! Jeżeli chciałabym wymienić komuś wszystkie kontrowersyjne składniki, wystarczy aby przeczytał ten skład: E640, Dimethicone, Phenoxyethanol, Carbomer, Limonene. Ale i kremik może pochwalić się tymi szkodliwymi jak: Edta (!!!), BHT (!!!).

W połowie zużycia kremu, nie wychodzi on tak gładko jak na początku. Gdy zostanie ok 1/3 kremu w opakowaniu, wymaga ono rozcięcia, ponieważ nie da się go jego wycisnąć.

Podsumowując:
krem w wielkości mini próbek podróżnych;
jak szybko się wchłania tak szybko zapominamy, o jego jakichkolwiek właściwościach nawilżających;
totalnie zawyżona cena co do otrzymanych efektów;

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    0
    produktów

    3
    recenzji

    561
    pochwał

    10,00

  2. 2

    0
    produktów

    17
    recenzji

    564
    pochwał

    8,92

  3. 3

    2
    produktów

    1
    recenzji

    475
    pochwał

    8,47

Zobacz cały ranking