Wersja w sztyfcie spodobała mi się bardzo – praktyczna metoda aplikacji, która jest bajecznie łatwa, świetne krycie i doskonale pasujący do mojej karnacji kolor to jego najważniejsze zalety, za które pokochałam ten produkt.
Kupi ponownieTak
Liczba zużytych opakowańw trakcie pierwszego opakowania
Od kiedy używasz produktumiesiąc
Gdzie został kupiony produktOtrzymałam w prezencie
Podkłady w sztyfcie to dla mnie stosunkowa nowość. Zaczęłam przygodę z nimi od podkładu z serii Always Fabulous ♥️ Miałam jakiś czas temu klasyczną wersję tego podkładu w opakowaniu z pompką, która bardzo mi odpowiadała, więc liczyłam na to, że i ten wariant podbije moje serce. Wersja w sztyfcie spodobała mi się bardzo – praktyczna metoda aplikacji, która jest bajecznie łatwa, świetne krycie i doskonale pasujący do mojej karnacji kolor to jego najważniejsze zalety, za które pokochałam ten produkt.
OPAKOWANIE
Ma eleganckie opakowanie w odcieniach złota i czerni, które wygląda dość biżuteryjnie i kojarzy mi się nieco z podkładami vintage. Ozdobą są tutaj fantazyjne napisy w kolorze złota, pod światło rose gold na czarnym, klasycznym tle. Całość pięknie wygląda na toaletce, cieszy oko, a ja jako wzrokowiec naprawdę to doceniam i zwracam uwagę na szczegóły. Produkt wygląda pięknie, ale jest również funkcjonalny. Sztyft ma dwie końcówki: jedna to gąbeczka do rozprowadzania produktu a druga to podkład w formie sticku. Dzięki takiemu wyposażeniu mamy wszystko, co potrzebne do wykonania makijażu i nie musimy martwić się czym rozprowadzić podkład: pędzlem, gąbką czy palcami. Tutaj wszystko już jest, za co należą się brawa dla producenta, który pomyślał o naszej wygodzie. Dzięki takiemu rozwiązaniu podkład możemy zabrać nawet do torebki i wykonywać śmiało poprawki w ciągu dnia.
PODKŁAD
Ta jak wspomniałam podkłady w formie sztyftu to dla mnie stosunkowa nowość i nie mam porównania z innymi produktami tego typu. Na podkładzie Bourjois uczyłam się tego typu kosmetyku od podstaw: jak nakładać, ile, jak blendować i jak na początki to myślę, że produkt spisywał się świetnie. Lubię go przede wszystkim za jasny kolor, który idealnie zlewa się z moją cerą. Mam jasną karnację i rzadko który podkład jest dla mnie odpowiedni pod względem koloru. Mój odcień tego podkładu to 100 Rose Ivory. Kosmetyk ma przyjemną, kremową konsystencję i bardzo dobrze rozprowadza się go na twarzy. Trochę obawiałam się, że może być tłusty pod względem wykończenia i na mojej mieszanej cerze się nie sprawdzi, jednak się myliłam, bo do tłustych podkładów mu daleko. Podkład nakładam na twarz i blenduje gąbką, która jest jedną z końcówek sztyftu. Aplikacja jest prosta i szybka, a podkład nie pozostawia smug na twarzy. To produkt o dobrym kryciu, więc jeśli takiego szukacie będziecie zadowoleni. Nie zakryje może wszystkich niedoskonałości i z tymi większymi koniecznie trzeba będzie się wspomóc korektorem (ja nakładam korektor w okolice oczu oraz na większe blizny i niedoskonałości), jednak krycie jest naprawdę dobre a jeśli użyjemy korektora to zyskujemy pełne krycie i nasze niedoskonałości po prostu znikają w mgnieniu oka. Na twarzy daje naturalne, satynowe wykończenie z lekkim glow. Skóra wygląda na wypoczęta, zdrową, pełną energii a całość nie tworzy efektu maski – o to mi chodziło. Kosmetyk utrzymuje się w nienagannym stanie przez długie godziny. Współgra z innymi kosmetykami kolorowymi takimi jak puder, rozświetlacz czy bronzer. Mimo małej pojemności jest stosunkowo wydajny, gdyż nie trzeba go dużo na pojedyncze użycie. Ostatnio to mój ulubieniec ♥️ Minusem jest jego wysoka cena, jednak warto polować na promocje, wtedy można ją przeboleć i kupić podkład o wiele taniej.
PLUSY
piękny kolor, dużo odcieni
praktyczne opakowanie z gąbeczka
design i wygląd
przyjemna konsystencja
naturalne wykończenie
dobre krycie
świetna trwałość
wydajność
MINUSY
cena regularna jest dość wysoka
- Wydajność
- Zgodność z opisem producenta
- Trwałość
- Stosunek jakości do ceny
- Opakowanie