Kupi ponownieTak
Liczba zużytych opakowańw trakcie pierwszego opakowania
Od kiedy używasz produktukilka miesięcy
Gdzie został kupiony produktOtrzymałam w prezencie
Kolejna perełka w mojej kolekcji SPF, którą nabyłam dzięki mojej kochanej M.! To jak Ty dobrze wiesz, co mi "siądzie", to nikt tak nie wie. :*
Podzielam wszystkie zachwyty, które wyczytałam w poniższych opiniach. Takich kremów SPF życzę sobie na co dzień. Jest lekki, aplikacja to sama przyjemność, nie roluje się, nie tworzy smug, nie ściera. Nawet gdy spadnie nam jakaś kropla potu do oka, to nie ma tego okropnego szczypania. Brak zapachu powoduje, że nie męczy podczas dnia. Ochrona jest, choć wiadomo, że teraz zimą nie przetestowałam potężnego nasłonecznienia (tęskno za takim słońcem :((). Jakie to jest dobre po prostu. Pobija Holikę Holikę i chyba jestem zmuszona zamienić miejscami mojego ulubieńca.
Kremy SPF od zawsze recenzuje mi się najszybciej i najbardziej dokładnie z wszystkich kosmetyków, bo ja bardzo te produkty lubię brać pod lupę i tutaj jestem serio dość krytyczna. W tym przypadku ja nie mam się do czego po prostu doczepić.
Opakowanie
Otrzymałam ten krem bez żadnego kartonika, ale nie wiem nawet, czy on tutaj ma zastosowanie. Tubka samego kremu jest wykonana z miękkiego plastiku, w jasno-niebieskiej barwie. Jest ładna, minimalistyczna. Krem wydobywa się dzióbkiem, który nie zapycha się produktem, a samo wyciśnięcie kremu jest ultra wygodne. To wszystko sprawka konsystencji, która jest nieco lżejsza, więc producent przewidział, gdy tworzył tubkę :) nie odnotowałam w zakresie opakowania/zabezpieczenia żadnej wtopy, nie może tu wlecieć żadna inna ocena jak po prostu 5/5.
Konsystencja i zapach
Krem jest biały, ale zaraz po rozsmarowaniu na skórze ten efekt niknie. Bielenia nie ma tutaj za grosz i to jest wspa-nia-łe. Idźmy dalej - jego formuła należy do tych lżejszych, jest nieco lejący się, nie czuję żadnego oporu podczas rozsmarowywania. Nawet gdy kładę go trochę więcej na skórze, to on sunie po niej jak masełko. Ten SPF jest też bezzapachowy, null, zero. Mi to tam bardzo odpowiada przy tego typu produktach, bo spotkałam się już z obciążeniem mojego zmysłu węchu w sytuacji, gdy ten aromat był zbyt mocny i po całym dniu noszenia takiego kosmetyku miałam dość. Jest neutralnie, tak jakby ten krem się stapiał ze skórą i tworzył jedność. Oh!
Działanie
1. Ochrona przeciwsłoneczna
SPF 50 i uwaga, co dla mnie bardzo ważne PA++++, czyli PDD minimum 16. Dla mnie wystarczające parametry.
Staram się nakładać go ciut więcej, zgodnie z rekomendacjami i nie zauważyłam zmiany zabarwienia skóry lub jakichkolwiek przebarwień i plam pigmentacyjnych. Wiadomo, mamy teraz mniej słońca, na pewno zostawię go sobie na lato i zobaczymy jak tam się sprawdzi. Na razie nie mam się do czego doczepić.
2. Bielenie / pieczenie w oczy
Krem w ogóle nie bieli, jak już wspomniałam.
Nie mam zmęczonych oczu po całym dniu noszenia tego kremu SPF. Nie muszę uważać z aplikacją podkładu tzn. żeby broń boże nie przenieść kremu SPF przypadkowo w okolice oczu. Daje mi to mega ulgę na głowie. A to, że nie muszę się tym martwić na siłowni to już w ogóle game changer :p
3. Praca z makijażem i pierwsze wrażenia po aplikacji
Nie mamy tutaj w składzie alkoholu, więc za to duży plus. Podrażnień brak. Jak już nakładam serum - to głównie z witaminą C jako główny składnik. Kwas hialuronowy lubi się rolować. Z witaminą C współgra idealnie. Czasem już po 5ciu minutach kładę podkład i zawsze mam tam z tyłu głowy jakieś obawy przed rolowaniem, ale nie nie, to nie tutaj takie numery.
4. Pielęgnacja
Mamy lekkie rozświetlenie bezpośrednio po nałożeniu, ale nie jest to świecenie się wiadomo czego. Jest lekki glow i nawilżenie (woda ryżowa już druga w składzie, wow)! Tak bardzo lubię ten efekt ogólnie, że czasem to nawet i makijażu nie potrzebuję. Nic mnie nie zapycha i nie powoduje żadnych okropnych bomb na twarzy. Oj jak tu ładnie.
Nie do końca jestem przekonana co do rozjaśniania przebarwień, bo mam wrażenie, że tę robotę wykonuje u mnie serum.
Cena tego kremu to około 60 zł za 50 ml. Czy dużo? Zapewne dla wielu tak, ale czy warto? Oj warto.
Nie wiem, jak ci Koreańczycy to robią, ale robią to dobrze. :)
Zalety:
- wygodne, estetyczne opakowanie
- lekka, przyjemna konsystencja, łatwo się rozprowadza
- nie roluje się, nie tworzy smug, nie ściera
- nie bieli skóry
- nie szczypie w oczy, nawet przy poceniu
- bezzapachowy
- wysoka ochrona spf 50 PA++++
- bez alkoholu, nie podrażnia
- dobrze współgra z makijażem i serum z wit. c - nie roluje się i nie tworzy ciastka na skórze
- lekkie glow i nawilżenie, nie zapycha
Wady:
- cena ok. 60 zł za 50 ml może być uznawana za wysoką
- brak pełnego testu w mocnym, letnim słońcu - wrócę latem :)
- niepewne działanie rozjaśniające przebarwienia
- Wydajność
- Zgodność z opisem producenta
- Stosunek jakości do ceny
- Opakowanie
- Zapach