Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Kallos, KJMN, Pre-Shampoo Avocado Hair Mask (Maska regenerująca przed szamponem)

Kallos, KJMN, Pre-Shampoo Avocado Hair Mask (Maska regenerująca przed szamponem)

Średnia ocena użytkowników: 4,6 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 1 000 ml
Cena 0,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Intensywna maska regenerująca wzbogacona olejem z awokado, który odmładza i odżywia uszkodzone włosy, pozostawiając je miękkie, lśniaće i mocne. Produkt wegański bez parabenów.

Recenzje 7

Średnia ocena użytkowników: 4,6 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Dla zabieganych

Nie mam za dużo czasu na pielęgnację, tego typu rozwiązania jak maska przed myciem jest dla mnie praktyczniejszą formą niż maska czy odżywka do splukania po.

Kiedy rano wstaje, szykuje kawę, a na włosach mam jeszcze oleje dane na noc, taka maska pomaga je zemulgować, dana solo pozwala mi uniknąć dłuższego siedzenia w łazience, bo wtedy mogę zająć się czymś innym.

Nie jest ideałem bo działa trochę oblepiajaco i włosy może przetluscic lub zamienić w strąki, ale tu jest to kwestia wypracowania sobie odpowiedniej ilości oraz wybrania odpowiedniego szamponu.

Kiedy używam mniej oczyszczającego szamponu wystarczy niewielka ilość, kiedy mocniej to wcieram więcej. Zazwyczaj na końcówki włosów, odżywki na skalp używam rzadko.

Wlosy mam rozjasniane, średnio grube, ale kiedy przedobrze z dobrociami, które na nie nakladam, potrafią sie szybciej przetluścic.

Odżywka jest dość gęsta jak na Kallos, pachnie cytrusowo, jak dla mnie przyjemnie, chociaż zapach kostki do toalety się nasuwa ;p.

Łatwo się ją nakłada, nie spływa, ma dużą pojemność, jest wydajna i niedroga.
Opakowanie oczywiście poddawane domowemu recyklingowi ;]

Działanie ma przyzwoite, włos gladszy, odzywiony, wlosy wyglądają po prostu dobrze.

Po myciu użyłam tylko kilka razy i zbyt obciazala wlosy, trzeba by było ja solidnie wypłukać do czego nie mam cierpliwosci ani czasu.

Nie używam niczego dodatkowego kiedy sięgam po nią. Być może do niej wrócę. Aktualnie po 3 miesiącach używania zużyłam połowę opakowania. Zamiennie używam i innych odżywek, ale po maskę sięga sporadycznie też mój partner. Jego włosy są suche, grube i kręcone, ładnie je ujarzmia, ale nie mogę powiedzieć, że jest to piorunujący efekt, po prostu są lekko ujarzmione.

Skład jest przyzwoity.

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Wpływa na szybsze przetłuszczanie włosów

Masek Kallos używam już od wielu lat. Ostatnio skusiłam się na zakup nowości, jaka jest Avocado. Opakowanie klasyczne, jak wszystkie maski i ta zamknięta jest w plastikowym, białym, walcowatym pudełeczku z wieczkiem. Na pudełku zamieszczona charakterystyczna, rzucająca się w oczy etykieta. Konsystencja jak u wszystkich masek, zbita, gęsta, co pozwala ja dokładny pobór i dozowanie maski w zależności od potrzeb.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Super emolientowa nowość od Kallosa

Może nie jestem przykładową włosomaniaczką, bo niestety czas nie pozwala mi na podążanie za wszystkimi wytycznymi, które pozwolą mieć włosy jak z reklamy szamponu po sukcesywnym i cierpliwym stosowaniu wszystkich porad. Dużo rzeczy u mnie leży... Ale metodę OMO (odżywianie włosów odżywką/maską już przed nałożeniem szamponu) potrafię stosować i od razu przyciągnęło mnie 'pre-shampoo' w nazwie tej maski. Używam jej zgodnie z zastosowaniem producenta, czasem nakładam ją po myciu na 30min. Mocno emolientowa, wysoko w składzie oleje, więc w ogóle czadzior, jeśli macie suche, porowate, rozjaśniane włosy, które się łamią, dużo z nich odstaje na wszystkie strony udając baby hair (a niestety są tylko złamasami), doprowadzając Was do płaczu w deszczowe dni, kiedy te małe gnojki tworzą na głowie sianko to ta maska jest strzałem w 10. Maski z Kallosa jakiejś krzywdy mi nie wyrządzały, ale niektóre puszyły, coś tam nie dociążały i ogólnie były średniakami. Z Kallosa stosuję 100% ulubieńce, bo nawet tej dyszki szkoda na niektóre. Z tą tak nie jest, w moim przypadku należy do tego VIPowskiego grona. Konsystencję mają tak jak wszystkie kallosy, zapach trochę chemiczny, trochę nijaki, nawet nie wiem co przypomina, ale w sumie mi to odpowiada, bo przynajmniej mnie nie męczy. Nie zauważyłam, żeby obciązała, ale fajnie dociąża, włosy są sypkie. Z każdą minutą na głowie ten efekt jest lepszy, więc im dłużej potrzymacie tym większa szansa nna good hair day z tą maską. No ogólnie jak na Kallosa to fajna maska, raczej będę do niej wracać.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

najlepsza ze wszytskich masek

Dla moich cienkich, prostych, rozjaśnionych włosów maska ta jest najlepsza ze wszystkich. Włosy po niej są bardzo miękkie, bardzo dobrze się rozczesują. Do zakupu nakłonił mnie bardzo dobry skład produktu.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Cudów nie zdziała, ale podstawowe funkcje spełnia

plusy:
+ dosyć przyjemny cytrusowy zapach
+ nawilża
+ ułatwia rozczesywanie
+ rozplątuje
+ gęsta konsystencja

minusy:
- nieco obciąża
- nie regeneruje zniszczonych już włosów

inne cechy, których nie biorę pod uwagę przy ocenie:
- słaba dostępność
- niewygodne opakowanie
+ niska cena

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

zielone avokado

Po dłuższym czasie ponownie wróciłam do masek Kallosa, zwłaszcza, że pojawiło się kilka nowych, między innymi właśnie ta z avokado. Skuszę się też na pewno na kokosową.
Jedyną wadą jaką dostrzegam to stacjonarna dostępność niektórych masek, w tym właśnie tej obecnie recenzowanej.

Zalety;
-ładny zapach, chociaż ja nie czuję nuty avokado, bardziej mięta
-wydajna
-atrakcyjna cena
-dobra konsystencja
-wygładza włosy
-ułatwia rozczesywanie
-nabłyszcza
-dobry skład
-zgodna z CG

Maskę stosuję zarówno przed myciem głowy szamponem jak i po. sprawuje się tak samo dobrze w obydwu przypadkach.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Emolientowy ulubieniec, zgodny z metodą CG

Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Persea Gratissima Oil, Behentrimonium Chloride,Parfum,Behenamidopropyl Dimethylamine, Dipalmitoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Cetyl Alcohol, Stearyl Alcohol, Citric Acid, Heliantus Annuus Seed Oil, Cocos Nucifera Seed Oil, Linum Usitatissimum Seed Oil, Lactic Acid, Argania Spinosa Kernel Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Olea Europaea Oil, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Propylene Glycol, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolino ne, Methylisothiazolinone

Skład jest mocno emolientowy, po wodzie właśnie emolient, antystatyk, olej awokado, kolejny antystatyk i zapach. Następnie dwa antystatyki, dwa emolienty tłuste, zakwaszacz, olej słonecznikowy, kokosowy, lniany, zakwaszacz, olej arganowy, makadamia i oliwa z oliwek. Ekstrakt z rozmarynu i glikol. Są oczywiście konserwanty na literkę M ;)

Kallos avocado ma zbitą, gęstą konsystencję, jak na kallosa przystało ;) Pachnie dość przyjemnie, świeżo, lekko cytrynowo. Niektórym zapach może skojarzyć się pewnie z kostką toaletową, dla mnie jest dość miły, ale wiadomo, że to kwestia gustu ;)

No to jak ten kallos avocado się spisał? Olej awokado jak może pamiętacie lubię, jest tam też kilka innych olejów, ale dalej w składzie, po zapachu. Producent zaleca, aby maskę nakładać przed myciem włosów na 10-20 minut. Można i tak, ale ja standardowo używałam jej po umyciu, od 5 do 20 minut. Lepiej działa nałożona na 20 minut, dłużej wolałam nie ryzykować, żeby nie rozpulchnić znowu włosów. Ładnie, naturalnie dociąża, włosy są miękkie, przyjemnie skręcone. .Typowy kallosowy efekt, który bardzo mi odpowiada. Dla bardzo suchych i zniszczonych kosmyków może być solo za słaba, ale powinna ładnie zmiękczyć szorstkie włosy. Dobra na upał i wysoki punkt rosy - czyli dokładnie taki, jaki panuje teraz. Ładnie spisuje się jako odżywka bez spłukiwania, oczywiście u mnie rozwodniona. Próbowałam nią myć włosy, ale o dziwo coś nie szło, nie działała tutaj tak fajnie, jak kallos color czy kallos banana. Kallos avocado to chyba najgęstszy ze znanych mi kallosów i może dlatego nie do końca spisał mi się dobrze do mycia, sama nie wiem. Pytacie mnie, czy może być on następcą kallosa color? Nie ma silikonów, jest zgodny z metodą CG, u mnie do mycia akurat się nie spisuje, ale jako emoleintowa, bezsilikonowa maska? Jak najbardziej. Kto lubi olej awokado, niech szuka tej maseczki :)

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    6
    produktów

    17
    recenzji

    835
    pochwał

    10,00

  2. 2

    27
    produktów

    15
    recenzji

    534
    pochwał

    6,66

  3. 3

    16
    produktów

    24
    recenzji

    438
    pochwał

    5,83

Zobacz cały ranking