Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Bielenda, Blueberry C-Tox, Krem pianka do twarzy nawilżająco-rozświetlający

Bielenda, Blueberry C-Tox, Krem pianka do twarzy nawilżająco-rozświetlający

Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5

Zobacz oferty

ezebra
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 4.89/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

Kategoria
Marka
Pojemność 50 ml
Cena 21,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Oto wegański krem-pianka o apetycznej konsystencji w stylu #foodie przeznaczony do codziennej pielęgnacji cery odwodnionej, pozbawionej blasku.
Nasz krem to prawdziwy koktajl drogocennych składników aktywnych. Zmiksowaliśmy w nim:
- olej z nasion borówki amerykańskiej – tłoczony na zimno, nierafinowany, powstały jako produkt uboczny z produkcji soków (nic się nie marnuje i otrzymujemy pełnowartościowy składnik #super #lesswaste), posiada właściwości antyoksydacyjne, nawilżające i odżywcze, to niekwestionowany #superfood dla Twojej skóry,
- witaminę C – tego składnika nie trzeba przedstawiać, o jego słynnych właściwościach rozjaśniających i przeciwutleniających każdy już słyszał,
- ekstrakt z Yuzu - nie mogliśmy się oprzeć temu azjatyckiemu cytrusowi, więc dodaliśmy go do naszej kompozycji, oczywiście z uwagi na jego działanie wygładzające, przywracające skórze elastyczność i blask.

Efekt? Krem nawilża, regeneruje i wygładza naskórek skłonny do przesuszania. Jednocześnie niweluje uczucie ściągnięcia i dyskomfortu. Daje efekt rozświetlenia i blasku, sprawia, że skóra wygląda promiennie, poprawia jej kondycję. Lekka, piankowa formuła kremu nie obciąża skóry, szybko się wchłania i idealnie rozprowadza. Nie będziemy wspominać o obłędnym zapachu i przyjemności stosowania, o tym na pewno przekonasz się sama.

Cechy produktu

Konsystencja
pianka / mus
Filtry
SPF <15
Pojemność
50 – 100ml
Rodzaj
uniwersalne
Opakowanie
w słoiczku
Struktura
bogate
Wiek
20+
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 62

Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

konsystencja na nie!

Krem ma bardzo przyjemny zapach i jagodowy kolor. Nawilża delikatnie - nie będzie nadawał się dla suchej skóry, ale dla mieszanej lub tłustej już będzie ok. Efektu rozświetlenia nie zauważyłam. Używałam tylko na dzień i makijaż całkiem fajnie się na nim trzyma. Jedyne co mi bardzo, ale to bardzo przeszkadzało w nim to konstystencja. Przyznaję, że skusiłam sie głównie ze względu to i z ogromną ciekawością otworzyłam krem. Używanie go jest dosyć kłopotliwe, ponieważ to taka pianka, której opuszkiem palca nie nałożysz, a musisz wbić palec w krem i szybko nałożyć to co udało Ci się wydobyć, ponieważ w każdej chwili może ci się zsunąć z palca. Nie jest to wygodne, ani tym bardziej wydajne, ponieważ zdarzyło mi się kilka razy, ze porcja kremu wylądowałam na umywalce, zamiast na mojej twarzy. Ciekawe jest to, że za każdym razem konsystecja pianki wraca na swoje miejsce i po ponownym otworzeniu kremu nie widać, gdzie włożony był paluch! Produkt oceniam jako całkiem przeciętny - ani go nie pokochałam, ani nie znienawidziłam.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: kilka próbek

Nie, nie i jeszcze raz nie

Krem piankę do twarzy miałam przyjemność przetestować, ponieważ pani w drogerii dorzuciła mi kilkanaście próbek do zakupów dzięki czemu udało mi się stosować ten krem przez 3 tygodnie i już mam wyrobioną opinię o nim

MOJA CERA
Stosowałam krem na cerze mieszanej, strefa T skłonna do niedoskonałości, z licznymi przebarwieniami, problem z pretłuszczaniem się, natomiast policzki bardzo suche. Moja cera jest skłonna do przesuszeń, podrażnień i alergii, dlatego bardzo ostrożnie dobieram dla niej produkty.

Przede wszystkim dla swojej cery oczekiwałam od niego nawilżenia, może delikatnego zmniejszenia wyprysków ze względu na efekt detoksykujący no i tego obiecanego rozświetlenia.

KONSYSTENCJA
Tutaj rzeczywiście Bielenda po raz kolejny zaskakuje. Jeszcze nie spotkałam się z tak dziwną konsystencją kremu do twarzy. Z jednej strony gdy wyciągamy produkt z opakowania jest to bardzo lekka, delikatna pianka. Ma kolor przepiękny fioletowy. Podczas kontaktu ze skórą konsystencja zmienia się w lejącą, mocno olejową formułę.

ZAPACH
Rzeczywiście zapach jest bardzo słodki i owocowy, na samym początku stwierdziłam o jak to pięknie pachnie, natomiast już po którejś aplikacji tego zapachu ma się po prostu dość. Jest bardzo intensywny i nachalny, dla mnie wręcz duszący. Na moje nieszczęście nie ulatnia się szybko, pzoostaje długo na twarzy

DZIAŁANIE
Nawilżenie o ile jakieś jest to bardzo delikatne, praktycznie niezauważalne. Rozświetlenie - spodziewałam się delikatnego naturalnego blasku zdrowej skóry, natomiast w praktyce otrzymałam krem, który na skórze w rzeczywistości wygląda jakbym wysmarowała się smalcem.
Konsystencja jest bardzo oleista i tłusta, w ogóle nie wchłania się w skórę, pzoostaje na twarzy tworząc tłustą, klejącą się warstwę.

Podsumowując, ja na pewno nie kupię pełnowymiarowego opakowania. Dla mnie krem ten ani nie nawilża, ani nie daje efektu rozświetlenia. Jest po prostu tłusty. Jedynym jego plusem jest niespotykana konsystencja zmieniająca się z pianki w krem, natomiast dla mnie najważniejsze jest działanie, a tutaj nie widzę absolutnie żadnego.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Słodziak!

Krem ma lekką formułę pianko-żelu o przecudnym słodkim zapachu.
Szybko się rozprowadza i ekspresowo wchłania. Pierwsze wrażenie jak bym oblała sobie skórę wodą odwiedzające cudowne.
Duży plus za witaminę C w składzie lubie właśnie kosmetyki z nią ponieważ sprawiają że popraiwa mi się koloryt skóry jest rozświetlona i wygląda młodziej.
Po codziennym stosowaniu muszę stwierdzić że oprócz wydajności jest to kosmetyk który nawilża nam skórę i dodaje jej młodzieńczego blasku.
Produkt jest na prawdę wart uwagi :)

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Bardzo subtelnie nawilża oraz rozświetla cerę.

Ostatnio zrobiłam sobie jakiś czas testów kremów do twarzy od firmy Bielenda. Zdecydowanie to ona pełniła u mnie prym w ostatnich miesiącach i moje ogólne wrażenie jest bardzo mocno na plus. Naturalne było dla mnie też to, że prędzej czy później zdecyduje się na ten kremik-piankę z serii Bluberry C-Tox, która bardzo mocno zainteresowała mnie już podczas wejścia na rynek. Wcześniej stosowałam już produkt do mycia buzi oraz maseczkę jednorazową i te kosmetyki bardzo mi się podobały, przypadły do gustu, generalnie zrobiły bardzo dobre wrażenie i zachęciły do dalszych testów.

Produkt w swoim składzie bardzo wysoko posiada niezwykle ciekawy i mnie osobiście mało znany olej abisyński. Ma on właściwości nawilżające oraz poprawiające koloryt skóry. Dalej umieszczono olejek z orzechów babassu, który jest dosyć podobny do oleju kokosowego, łatwo się wchłania, jak i pełni funkcję emolientu. Oczywiście w tego typu produkcie nie mogło zabraknąć czegoś związanego z jagodami, tutaj występują one w dwóch postaciach - olejku oraz ekstraktu z owoców. Zarówno jedna, jak i druga forma bardzo dobrze nawilża, jak i rozświetla naszą skórę.

Produkt kupujemy w kartonowym opakowaniu, który nie jest zabezpieczony żadną folią, dla mnie jest to plus, mniej plastiku, jednak brak tutaj żadnego innego zabezpieczenia przez ewentualnym otwarciem jeszcze w sklepie przez zbyt ciekawskich klientów. W centralnej części umieszczono biały kwadracik z nazwą kosmetyku oraz jego przeznaczeniem. Wyżej logo marki Bielenda, niżej zaś podstawowe cechy produktu. Dookoła widać grafikę borówek amerykańskich. Słoiczek, w którym umieszczono kremik ma pojemność 50 ml, czyli dosyć standardową w tego typu kosmetykach i jest graficznym odwzorowaniem kartonowego opakowania.

Konsystencja kremu to bardzo ciekawa sprawa. Faktycznie przypomina ona piankę, chodź tak nie do końca, dla mnie trochę dawała się we znaki jako zważony krem. Mimo to formuła jest super leciutka, chodź ze względu na skład - oleista. Kosmetyk ma ładny, delikatny kolor w postaci takiego pastelowego fioletobłekitu. Zapach jest dość intensywny, faktycznie jagodowy, taki sam jak w przypadku maseczki czy pianki do mycia buzi.

Krem był przeze mnie stosowany regularnie, dwa razy dziennie, podczas wieczornej, jak i porannej rutyny pielęgnacyjnej, zawsze jako ostatni punkt. Fajnie i szybkciutko się wchłania, mimo wysokiej zawartości olejków w składzie nie pozostawia tłustej warstwy i nie lepi się. Absolutnie nie powoduje ważenia się makijażu, co jest sporym plusem. Cera po jego zastosowaniu nie staje się podrażniona. Produkt działa i spełnia obietnice producenta, ale robi to bardzo subtelnie. Efekt rozświetlenia nie rzuca się tak w oczy jak w przypadku maseczki jednorazowej z tej serii czy pianki do mycia twarzy. Będzie to bardzo wygodne i fajne rozwiązanie dla osób nieszukających zbyt mocnego efektu w tej kwestii. Kosmetyk delikatnie nawilża, nie nadaje się przy tym do skóry mocno przesuszonej czy odwodnionej.

Kosmetyk nie jest najgorszy w swojej kategorii, ale zdecydowanie najgorszy ze wszystkich produktów z serii Bluberry C-Tox od Bielendy, jakie miałam okazję wypróbować. Nie spełnia wszystkich moich oczekiwać. Polecam go osobą, które szukają bardziej łagodnego efektu. Za taką cenę, warto.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Raczej nie dla mnie

Niestety, to nie jest produkt dla mnie. Zapach i formuła kremu przypominają sfermentowany jogurt lub serek, już to jest odrzucające. Cera faktycznie jest gładka i promienna, przyzwoicie nawilżona, ale więcej już nie kupię tej linii

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Dobry dla skóry mieszanej, ale ...

Produkt kupiłam podczas promocji w Hebe razem z musem oczyszczającym z tej samej serii i jestem bardzo zadowolona. Opakowanie jest ładne i lekkie, a zapach po prostu obłędny ! Sama konsystencja bardziej przypomina mi galaretkę, ale dla mnie to nie problem. Produkt dobrze się wchłania i bardzo nawilża skórę. Już po pierwszym użyciu byłam zachwycona efektem. Producent co prawda informuje, że linia jest przeznaczona dla skóry odwodnionej, a dodatek oleju z nasion borówki może natłuszczać skórę, ale osobiście uważam, że pianka zdecydowanie może być być używana przez osoby o cerze tłustej i mieszanej, ale od czasu do czasu - jako uzupełnienie pielęgnacji, nie zaś jako codzienny kosmetyk. 2/3 razy w tygodniu ładnie nawilży i nie zrobi krzywdy. Taka opacja sprawdzi się szczególnie teraz - w okresie jesienno zimowym.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Super

Do każdego kremu podchodzę jak do jeża - znacznie bardziej wolę lekkie konsystencje. Całe szczęście, ten ma formę pianki. Jest NIEZWYKLE wydajny - mam go od wielu tygodni.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Mój strzał w 10!

Testowałam wiele produktów do twarzy, niestety w każdym coś było nie tak. Ten krem okazał się moim ulubieńcem na długi okres. Po pierwsze zaskoczyła mnie nietypowa konsystencja. Ta delikatna pianka cudowanie nawilża moją skórę, pięknie pachnie, szybko się wchłania i nie zostawia tłustej warstwy. Nadaje się pod makijaż. Po jego nałożeniu skóra dostaje zastrzyk nawilżenia i rozświetlenia. Na mojej młodej cerze sprawuje się idealnie i zdecydowanie mogę polecić ten krem każdej młodej osobie.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Przyjemny krem

Bardzo lubię i cenię markę Bielenda za naturalne składy oraz nie testowanie produktów na zwierzętach. Do tego jest to Polska firma a ich produkty dobrze działają i nie są zbyt drogie. Borówkowa seria kosmetyków C-tox już od jakiegoś czasu kusiła mnie. Powstrzymywałam się jednak przed zakupem bo miałam kilka nie zużytych kremów do twarzy. Gdy udało mi się zużyć swoje zapasy, nadszedł czas do testów.

Po otwarciu opakowania od razu czuć piękny, jagodowy zapach. Nie wiem czy cała reszta produktów z tej serii tak samo ładnie pachnie, ale zapach kremu bardzo mi przypadł do gustu.
Kolor kremu nie jest biały, jak większości kremów do twarzy - lecz kolorem przypomina jagodowe smoothie.
Konsystencja jest zaskakująca - jest to lekka pianka/mus. Krem jest leciutki i przyjemnie się go rozprowadza na skórze. Szybko się wchłania i skóra się po nim nie lepi.
Po zastosowaniu skóra jest jedwabiście gładka i miękka w dotyku. Fajnie nawilża i nie zapycha.
Jedyny minus to brak obiecywanego przez producenta efektu rozświetlenia.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

Dobry produkt

Krem idealny dla cery wrażliwej i alergicznej. Nie podrażnia, nie uczula. Konsystencja ułatwia rozprowadzenie, szybko się wchłania. Zapach ma bardzo ładny, owocowy. Cenowo jest tani w porównaniu do efektów. Cera po uzyciu jest dobrze nawilżona.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Taak przyjemny do schrupania i wąchania <3 letnia miłość numer one !

Szukając czegoś delikatnego , nie zapchychającego i nie „taflowego” na lato wyhaczyłam właśnie ten krem .
Jest po prostu cuuuuudowny ! Mój namber one na lato <3

Cudowny kosmetyk, po pierwszym użyciu byłam w szoku konsystencji takiej galaretkowatej , ale bardzo przyjemnej. Skóra naprawdę jest dobrze nawilżona, promienna taka rozjaśniona i co dla mnie jest mega pozytywnym zaskoczeniem po nałożeniu czuje takie schłodzenie co w letnie mega upalne dni jest przyjemnym uczuciem .

Bardzo wydajny, wystarcza mi na bardzo długo a kilkukrotnie nakładany w ciągu dnia, zapewnił mi bardzo promienną i dobrze nawilżoną cerę .

Jeszcze jedno dla mnie odkrycie stosując tą piankę wypryski .. Naprawdę wypryski całkiem znikły, na dodatek jakieś przebarwienia na cerze również się rozjaśniły .

Jest dla mnie numerem jeden na lato i będzie moim towarzyszem na przyszłość .

UWAGA : Uzależnia i nadaje się do spożycia tylko przez naskórek ! ;-)

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałam

Jest to mój pierwszy produkt z tej serii i już mogę powiedzieć, że nie ostatni. Pierwszy raz używam kremu, który tak na prawdę nie jest kremem, tylko pianką. Było to dla mnie duże zaskoczenie, ale bardzo pozytywne. Krem ma przepiękny zapach, nie jest sztuczny ani intensywny. Opakowanie jest w ładnym, pastelowo niebieskim kolorze oraz jest wygodne w użytku. Krem po użyciu ma ubytki, ale po odstawieniu go na chwilę pianka z powrotem formuje się w gładką taflę, co według mnie jest bardzo fajne. Na pewno sięgnę po inne produkty z tej linii. Cena jest w miarę przystępna, nie za dużo, nie za mało. Czasami nakładanie produktu jest problematyczne, ponieważ nie do końca panujemy nad ilością nakładanego produktu, ale wystarczy nabierać po trochę i nie będzie większego problemu.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    4
    produktów

    109
    recenzji

    501
    pochwał

    10,00

  2. 2

    4
    produktów

    67
    recenzji

    594
    pochwał

    9,60

  3. 3

    85
    produktów

    22
    recenzji

    665
    pochwał

    9,32

Zobacz cały ranking