Kupi ponownieNie wiem
Liczba zużytych opakowańw trakcie pierwszego opakowania
Od kiedy używasz produktumiesiąc
Gdzie został kupiony produktW drogerii internetowej
Długo zbierałam się do tej opinii,zdążyłam po drodze zużyć z 10 innych 😆, a głównie to dlatego,że miałam bardzo mieszane uczucia i po miesiącu używania,mniej więcej w połowie butelki wydałam go w świat.
Zacznę może od tego czym jest PDRN, bo to właśnie ta substancja i ciekawość z nią związana skłoniła mnie do zakupu.
W serum jego stężenie to około 1%.
Składnik ten w mezoterapii stosuje się w stężeniu 2 lub 3%, ale do domowego użytku rozsądne wydaje się właśnie w granicy 1%, bo jest to też bezpieczniejsza opcja do stosowania regularnie, ale nadal znacząca, bo nie jest to też typ składniku, który wymaga dużych stężeń żeby być skutecznym. Formuła z resztą jest też tak skomponowana żeby mieć odpowiednie prekursory przenikania tej substancji w skórę.
Czym w ogóle jest PDRN?
PDRN to naturalnie występujący fragment DNA, który działa jako środek regenerujący na poziomie komórkowym:
1.Regeneracja komórkowa. PDRN dostarcza substratów (cegiełek) niezbędnych do szybkiej naprawy i wzrostu komórek skóry (fibroblastów i keratynocytów).
2.Stymulacja kolagenu. Aktywuje receptory (A2) na powierzchni komórek, co prowadzi do zwiększonej produkcji kolagenu i elastyny, poprawiając jędrność i elastyczność skóry.
3. Działanie przeciwzapalne. Pomaga w łagodzeniu stanów zapalnych, co wspiera regenerację skóry uszkodzonej i wrażliwej.
Mowiąc prościej składnik ma ujędrniać, łagodzić i regenerować skórę.
Serum żeby wzmocnić działanie tej substancji ma w składzie jeszcze niacynamid, peptydy, kwas hialuronowy i kolagen, które dzialają synergicznie z tą substancją wzmacniając działanie regeneracyjne, poprawiając fakturę skóry, wygładzając, nadając jędrności i rozświetlając skórę.
Ale jak to wygląda w praktyce,na skórze dojrzalszej, mieszanej, z pierwszymi zmarszczkami?
Przede wszystkim,w pierwszej chwili serum przykuwa uwagę estetyką, no nie da się ukryć, że produkty tej marki wyglądają ładnie i myslę, ze to robi robotę ;D.
Zalety:
Jest lekkie, szybko się wchłania, nie klei, szczególnie na wilgotną skórę, jest dobre pod makijaż, ale niekiedy miałam wrażenie, że zostawia lekko różowy kolor..na szczęście zanikał pod kremami.
Nie podrażnia, wspomaga raczej łagodzenie podrażnień.
Daje subtelne glow na skórze, regularnie stosowane równie subtelnie rozjaśnia ją.
Do tego z racji obecności peptydów praktycznie od razu wygładza, a pdrn regularnie stosowany tym bardziej wzmacnia ten efekt, skóra też stopniowo się ujędrnia i regeneruje.
Wady:
Na moje potrzeby to było zbyt małe nawilżenie, moja skóra bardzo szybko zasysała to serum pozostawiając niedosyt.
Do tego po jakimś czasie po prostu zaczęło mnie zapychać :/ i jakoś tak mimo tego małego nawilżenia czułam, że mnie obciąża.
Myślę, że skóry które są tluste powinny używać go ostrożnie i na noc.
Za to posiadaczka skóry suchej do której trafił jest z niego zadowolna i traktuje je jako wygładzające serum booster na dzień.
Myślę, ze mogę dać mu 4, przede wszystkim za obecność PDRN, które z mojej wstępnej oceny, regularnie stosowane rzeczywiście wnosi.
- Wydajność
- Zgodność z opisem producenta
- Zapach
- Stosunek jakości do ceny
- Opakowanie