Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Garnier, Fructis, Aloe Hair Food (Nawilżająca maska do włosów normalnych i suchych)

Garnier, Fructis, Aloe Hair Food (Nawilżająca maska do włosów normalnych i suchych)

Średnia ocena użytkowników: 4,3 /5

Zobacz oferty

LadyMakeup
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 4.94/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

Kategoria
Marka
Pojemność 390 g
Cena 25,49 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Fructis Aloe Hair Food, maska do włosów normalnych i suchych.
3 sposoby użycia - Możesz ją stosować:
Jako odzywkę: nanieś na mokre włosy, aby je nawilżyć i ułatwić ich rozczesywanie, bez obciążania.
Jako maskę: nanieść na mokre włosy, pozostaw na 3 minuty i dokładnie spłucz, aby intensywnie nawilżyć włosy.
Jako pielęgnacje bez spłukiwania: nanieś niewielką ilość produktu na mokre lub suche włosy, aby je nawilżyć i zapewnić im miękkość na dłużej.

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 123

Średnia ocena użytkowników: 4,3 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Pięknie pachnie i dobrze działa

Jakiś czas temu dostałam do przetestowania serię Garner Fructis Aloe Hair Food - szampon i lekką odżywkę oraz dodatkowo tę maskę. Testowałam pozostałe produkty, więc maskę zostawiłam sobie na później. Od początku poczułam, że polubię się z tymi produktami i tak się stało.

Maska, jak pozostałe wersje, jest w dużym, dosyć szerokim zakręcanym opakowaniu. Z jednej strony jest to wygodne, nie ślizga się, stabilnie stoi, łatwo nabrać produkt ze środka, z drugiej troszkę niehigienicznie za każdym razem wkładać zazwyczaj mokrą rękę do środka, no ale cóż... Duży plus za szatę graficzną - biel i zieleń - ładnie wygląda, przyciąga wzrok.

Pierwsze, co rzuca się po otwarciu zakrętki jest piękny zapach, słodki, ale nie mdli. Mnie absolutnie urzekł i na ten moment uważam, że jest najładniejszy wśród siostrzanych wersji. Maska ma biały kolor, jest dosyć gęsta. Dla mnie idealna konsystencja, bo dobrze się ją nabiera, nie spływa z rąk, a jednocześnie łatwo rozprowadza się ją na włosach. Dzięki temu jest naprawdę wydajna, nic się nie marnuje.

Ja bardzo lubię używać jej właśnie w opcji maski, czyli potrzymać kilka - kilkanaście minut i spłukać albo do emulgowania oleju. Wtedy sprawdza mi się najlepiej. Włosy są po niej mięciutkie i nawilżone, ale nie obciążone. To dla mnie ważne, ponieważ mam włosy długie i dosyć cienkie, z tendencją do przetłuszczania, a więc muszę uważać, żeby ich nie przeciążać.
Łatwo się rozczesują i przez dosyć długi czas po myciu utrzymuje się na nich ten piękny zapach.

Atutem tych masek jest również bardzo dobry skład, naturalna, wegańska formuła. Myślę, że jest to produkt zdecydowanie wart przetestowania. Cena jest dość wysoka, ale można upolować go nieraz na promocji, ponadto broni się jakością, wydajnością i dużą pojemnością ;)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Kolejna przyjemna maska

Skusiłam się na nią po innej, z tej samej serii.
Garnier zaskoczył mnie takimi ładnymi składami, w końcu są to kosmetyki drogeryjne a one nie zawsze mają przyjemne składy. Ale do rzeczy. Mam włosy o średniej porowatości i jedyne co w tej masce mi nie pasuje to kokos, niestety znajduje się on w każdej wersji. Na szczęście, używane od czasu do czasu spisują się dobrze i nie piszą włosów co występuje po codziennym stosowaniu. Więc radzę zwrócić uwagę na kokos, osobom które go nie lubią w odżywkach. Jeżeli używam je co któreś mycie, bardzo ładnie się sprawują, włosy po niej są miękkie i miłe w dotyku. Polecam bo bardzo ładnie nawilża ten aloesik.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Maska Fructis

Od roku staram się wybierać kosmetyki, którym bliżej do natury niż do chemii, a jeszcze jak w składzie jest aloes to dla mnie jak najbardziej na plus. Mam włosy średnioporowate i na szczęście polubiły się z tą maską. Zwykle moje włosy są szorstkie i lekko się kręcą, ale po tej masce są miłe w dotyku i są dociążone przez co lekko się prostują, co dla mnie jest ok, bo wolę proste włosy. Będę wracać co jakiś czas do tej maski :)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Warta zakupu

Moje włosy raczej suche i rozdwajające się. Łatwo się plączą i elektryzują. Po użyciu tego produktu ich stan znacznie się poprawił. Włosy są w lepszej kondycji- łatwiej się je rozczesuje, nie elektryzują się tak i nie puszą. Są w większym ładzie. Muszę jednak przyznać, że z 3 wskazanych na opakowaniu zastosowaniu, ja używałam produktu jako maski lub odżywki ze spłukiwaniem. Przy użyciu bez spłukiwania, włosy są dość mocno oklapnięte i obciążone. Zapach i konsystencja są bardzo przyjemne, maska jest też mocno wydajna. Taka forma opakowania pozwala też wykorzystać ją w pełni, do końca bez konieczności wyciskania na siłę, czy obcinania tak jak w przypadku odżywek w tubkach.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Świetnie nawilża

Maska podbiła moje serce już od pierwszego użycia. Spodobało mi się w niej to, że ma aż trzy zastosowania. Można ją stosować jako zwykłą odżywkę, jako maskę i jako odżywkę bez spłukiwania. W każdej wersji sprawdza się u mnie świetnie. Maska fajnie nawilża włosy, już po jednym użyciu widać jak odżywia włosy. Uwielbiam też jej piękny zapach, który długo utrzymuje się na moich falach. Maska jest wydajna, ma lekką konsystencję. Nie skleja włosów nawet gdy wgniatam ją w całkiem suche włosy. Podoba mi się również to jak nadaje blask moim włosom i wyraźnie je odżywia. Maska jest bardzo wydajna. Mam długie włosy, a wystarcza mi naprawdę na długo.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Świetna maska za bardzo dobrą cenę

Tak wszyscy zachwalali te maski od Garnier, że sama kupiła i powiem szczerze, że bardzo sceptycznie podchodziłam do nich. O tych maskach słyszałam tak często jak o maskach Kallosa, które mi się nie sprawdziły. Jednak moim zdaniem jest ona dużo lepsza od Kallosa. Idealnie sprawdziła się mi na zimę oraz wiosnę. Mam włosy cienkie i suche. Ta maska fajnie mi nawilżyła włosy, ale nie obciążyła ich. Jednocześnie moje włosy po jej zastosowaniu były gładkie. Starczyła mi na kilka miesięcy, przy użytkowaniu około raz w tygodniu. Uważam, że wydajność jest całkiem dobra. Co do opakowania to jest ono bardzo wygodne i nic się z niego nie wylewa. Jak najbardziej za tą cenę warto wypróbować, aczkolwiek nie ma też co oczekiwać efektu jakby dopiero co wróciło się od fryzjera.

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Bardzo przyjemna maska o wszechstronnym zastosowaniu

Bardzo lubię te produkty z Garniera, podobnie jak wersję bananową, która uważam, że jest bardziej treściwa, ale aloesowej nie możemy niczego ujmować. Producent wskazuje, że to maska nawilżająca i to tez robi - doskonale nawilża i dociąża włosy, sprawiając, że są śliskie i sypkie. Mam proste włosy do połowy pleców i po stosowaniu tej maski włosy nigdy nie były matowe w dotyku, jak jest np. po niektórych maskach Aussie. Zapach jest świeży, bardzo przyjemny, ale na włosach nie utrzymuje się szczególnie długo. Polecam ten produkt za wydajność i szerokie zastosowanie - maska na włosy, odżywka i świetnie sprawdza się jako krem do golenia nóg ;)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Dobra do włosingu

Kupiłam ta maskę do włosingu, jest emolientowo - humakentowa. Dobrze nawilża włosy, są fajne, sypkie i nie obciążone.
Ma bardzo przyjemny zapach, jak zresztą wszystkie maseczki z tej serii. Niestety nie utrzymuję się tak długo, jak wersja bananowa. Konsystencja nie spływa z włosów.
Jedyny minus to opakowanie, jeśli ktoś ma dłuższe paznokcie to dużo pod nimi zostanie;)

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

W porządku

Po maskę sięgnęłam zachęcona wieloma pozytywnymi opiniami. Zapakowana w bardzo ładne i poręczne opakowanie, pachnie naprawdę ładnie. Delikatnie wygładziła moje włosy i sprawiła, że lepiej się rozczesuja, ale niestety nie nawilżyła ich tak jak tego potrzebowałam. Być może to dlatego, że mogę włosy potrzebują porządnego nawilżenia, po rozjaśniaczu. Na pewno sięgnę po nią jeszcze kiedyś, aby się o tym przekonać ;)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Bardzo dobry humektant

Świetnie nawilża, pięknie pachnie, jest wydajna, ma dobry skład. Świetnie się sprawdza na moich średnioporowatych, falowanych włosach. Ładnie je dociąża, ale nie obciąża i pozostawia na nich wrażenie świeżości i nawilżenia. Cena dość wysoka, niemniej wystarcza na długo, plus warto polować na częste promocje.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Najlepsza!!

Najlepsza maska do włosów jakiej używałam! Nawilża, ułatwia rozczesywanie, jest bardzo wydajna i pięknie pachnie. Po jej użuciu moje włosy wygladają jak z salonu fryzjerskiego i przestały się puszyć po ich wysuszeniu. Zdecydowanie polecam!

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Fajniutka maska, ale oczywiście dla włosów, które kochają aloes

O ile ja się nasłuchałam o tych maskach  Pewnie nie tylko ja – był czas, że wychodziły niemal z lodówki, wiele blogerek, youtuberek czy instagramerek nie mogło się ich nachwalić. Przez wiele miesięcy jakoś niespecjalnie mnie te maski kusiły, ale pewnego dnia zupełnie przypadkiem zobaczyłam je w Rossmannie przy kasie w sporej promocji. Ad hoc zdecydowałam się na wersję aloesową. Trochę przeleżała w szafce z kosmetycznymi zapasami, czekając na swoją kolej.

Forma opakowania niektórym może się bardzo podobać, innym już niekoniecznie. No cóż, ma swoje zalety, jak i wady. Ja co prawda lubię odżywki w opakowaniach stojących, np. tubkach, jednak z nich ciężko jest wydobyć produkt w całości, bywa też problem ze stabilnością. Tutaj z pewnością wydostaniemy wszystko w 100 procentach, a i nie ma problemu z przewracaniem się opakowania. Zakrętka też może stanowić pewne kłopoty, trzeba pamiętać o dokręceniu. Na szczęście nawet mokrymi dłońmi można to robić sprawnie, ponieważ gładko „chodzi” i nie zacina się. Co do szaty graficznej przyznaję, że jest trochę przesycona, jednak ma swój urok. Grafika z aloesem od razu przywołuje na myśl główny składnik. Z tyłu opakowania znajdziemy skład produktu, który jest bardzo czytelny. Ogólnie więc nie mam większych uwag do opakowania, można się do niego przyzwyczaić i sprawnie z niego korzystać.

Z właściwości produktu na wyróżnienie zasługuje na pewno zapach. Jest obłędny, aloesowy, słodki, ale nie mdły, lekko kremowy; po prostu idealny. Niestety nie utrzymuje się zbyt długo na włosach, ale i tak daje mi sporą dawkę przyjemności podczas aplikacji. Konsystencja jest gładka, zwarta, kremowa i dość gęsta. Dobrze nabiera się na dłonie i transferuje na włosy. Nic nie spada, nie spływa. Zmywanie odżywki jest łatwe, szybko schodzi z włosów. Wydajność dobra, zależna oczywiście od długości i grubości włosów i od tego, jak często jej używamy. Nie zauważyłam większego zużycia, niż innych tego typu produktów, powiedziałabym, że jest po prostu standardowe. Dostępność świetna, w każdej drogerii, a cena jak dla mnie do przyjęcia, poza tym często spotykam te produkty na przecenach.

Moje włosy są długie, dość cienkie, obecnie jest ich mało, ponieważ przez kilka miesięcy wypadały jak szalone. Do tego przesuszone na końcach, z natury błyszczą samoistnie. Mają niestety tendencję do rozdwajania się końcówek i szybko się przetłuszczają. Nigdy nie były farbowane.
Odżywkę możemy stosować na trzy sposoby: jako maskę, pozostawioną na włosach przez 3 minuty, jako zwykłą odżywkę, którą można zmyć od razu i jako pielęgnację bez spłukiwania. Ja stosowałam tylko pierwsze dwa sposoby i szczerze mówiąc większej różnicy pomiędzy nimi moje włosy nie widzą.
Kupując tę odżywkę jeszcze nie wiedziałam, że moje włosy nie lubią się za bardzo z aloesem. Lubią na niego reagować puszeniem. To niestety taki składnik, który jednym sprawdzi się bardzo dobrze, a innym będzie sprawiał kłopoty i puszenie. W każdym razie myślałam, że będzie bardzo źle, ale obyło się bez tragedii. Nie obciąża moich cienkich i obecnie rzadkich włosów, na czym szczególnie mi zależy. Dobrze je nawilża i odżywia. Zdecydowanie ułatwia mi rozczesywanie, zwykle robię to podczas płukania włosów. Czy nabłyszcza? Nie jestem w stanie stwierdzić, ponieważ moje włosy błyszczą się z natury, nie mam z tym nigdy problemów. Jedyny minusik i to niewielki, wynikający raczej z niedopasowania głównego składnika do moich włosów jest fakt, że nie do końca radzi sobie z wygładzeniem włosów. Nie są spuszone, ale super gładkie też nie. Nie obniżam z tego względu oceny końcowej, ponieważ to nie wina produktu, że mój włos tak reaguje na jeden składnik. Polecam wypróbować, może się okazać, że przepadniecie  Ja póki co lecę do kolejnych masek z tej serii, chcę wypróbować je wszystkie. Zobaczymy, może sprawdzą mi się jeszcze lepiej, niż ta.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    9
    produktów

    28
    recenzji

    789
    pochwał

    10,00

  2. 2

    33
    produktów

    149
    recenzji

    355
    pochwał

    9,33

  3. 3

    19
    produktów

    23
    recenzji

    651
    pochwał

    8,31

Zobacz cały ranking