Kupi ponownieTak
Liczba zużytych opakowańkilka opakowań
Od kiedy używasz produktukilka miesięcy
Gdzie został kupiony produktDrogeria Rossmann
Sezon letni to dobry czas, aby wprowadzić do swojej pielęgnacji ciała brązujące czy opalające kosmetyki. Nie ukrywam, że w sezonie jesiennym również bardzo lubię używać takie produkty.
Jeśli chodzi o ten produkt to z jednej strony balsam daje przyjemny dla oka efekt skóry muśniętej słońcem, a z drugiej dodatkowo nawilżenie naszej skóry.
Szczerze mówiąc, pierwszy raz zauważyłam ten kosmetyk na półce w Rossmannie. Oczywiście można było tam znaleźć więcej propozycji balsamów brązujących czy samoopalających, a jednak to właśnie ten mnie zaintrygował. Cena była bardzo przystępna, więc stwierdziłam, że zaryzykuje (obawiałam się koloru).
Skończyło się na tym, że po jakimś czasie jego stosowania poleciałam jeszcze raz do drogerii po kolejne opakowanie, tak na zapas.
Sam kosmetyk znajduje się w plastikowym, złotym opakowaniu z dozownikiem i etykieta, na której znajdziemy wszelkie potrzebne dla konsumenta informacje. Szata graficzna miła dla oka.
Balsam eveline posiada trochę rzadka, lekko lejącą się konsystencję w kolorze białym.
Pomimo swojej konsystencji kosmetyk łatwo się dozuje, nie rozlewa się, a na skórze jest bardzo lekki, dobrze i szybko się zarówno rozprowadza jak i wchłania. Pozostawia jedynie taki delikatny, nietłusty i nielepki film (zapewne warstwa, która zapewnia opaleniznę).
Bez problemu można się ubrać zaraz po aplikacji tego produktu.
Balsam pomimo tego, że daje nam efekt opalenizny, daje również uczucie nawilżenia i odżywienia. Działa nawet lepiej od niektórych droższych balsamów samoopalających, które używałam.
Może samo działanie nie jest jakoś super mega extra doskonale, ale od momentu nałożenia go na skórę, aż do kolejnego prysznica opalenizna się bardzo ładnie trzyma i nie pojawia się u mnie uczucie suchości. Moja skóra ma duża tendencje do przesuszen, więc nakładając kosmetyki opalające, muszę niestety bardzo uważać, ale eveline naprawdę daje rade. Po kilku godzinach oczywiście czuć, że to nawilżenie nieco słabnie, jednak nie na tyle, by odczuwać dyskomfort, pamiętajmy ze jest to przede wszystkim balsam samoopalający, nawilżenie to taki dodatek, aczkolwiek nie przesusza, a nawet nie widzę potrzeby aplikacji innego nawilżającego produktu przed czy też po użyciu tego samoopalacza.
Uważam więc, że ten produkt spisuje się naprawdę bardzo dobrze, może nie jakoś rewelacyjnie, ale po prostu bardzo dobrze.
Jest odpowiedni dla każdej skóry i każdej Karnacji. Nawet na mojej przesuszajacej się skórze wygląda naprawdę bardzo ładnie.
Zalety:
- lekka konsystencja
- przyjemny zapach
- nawilża
- odżywia
- ładna, naturalna opalenizna
- dobrze i szybko się wchłania
- Wydajność
- Zgodność z opisem producenta
- Zapach
- Stosunek jakości do ceny
- Opakowanie